Protestujący z Budryka chcą rozmawiać z Pawlakiem

Górnicy strajkujący trzydziesty dzień w kopalni Budryk chcą, by ich przedstawiciel miał możliwość spotkania z wicepremierem, ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem. Ich zdaniem, Pawlak jest dezinformowany w sprawie sytuacji w ich zakładzie.

Według komitetu strajkowego, w związku z zerwaniem rozmów w sprawie podwyżek, obecnie na powierzchni kopalni protestuje kilkuset górników, ok. 150 innych zjechało 700 metrów pod ziemię i tam prowadzi okupację, a czterech kolejnych zdecydowało się rozpocząć głodówkę 1000 m pod ziemią.

- Jedna osoba pojechałaby do Warszawy, żeby przedstawić sytuację załogi, sytuację, w jakiej znalazła się kopalnia Budryk i nasze stanowisko, bo (...) pan premier Pawlak albo nie otrzymuje wszystkich informacji, albo celowo otrzymuje dezinformację - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej przy bramie kopalni jeden z liderów protestu Wiesław Wójtowicz.

Niezależnie od tego, w środę do Warszawy ma pojechać grupa 40 żon strajkujących górników, które także chciałyby się spotkać z Pawlakiem.

Wicepremier Pawlak powiedział we wtorek w Radiu ZET, że zamierza zobowiązać zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) - do której Budryk został przyłączony - do podjęcia rutynowych działań kryzysowych. Podkreślił, że niedopuszczalne jest, aby trzech bardzo radykalnych działaczy związkowych mogło doprowadzić do destabilizacji całego przemysłu węglowego.

Protestujący zapowiadają, że po fiasku poniedziałkowych negocjacji płacowych nie zamierzają się już ruszać z kopalni, czekają aż przedstawiciele zarządu JSW przyjdą do nich. Protestujący mówią, że mają informacje o planowanym \"rozwiązaniu siłowym\" w kopalni. - Życzę powodzenia tym, którzy przyjdą do tak zdeterminowanych górników - ostrzegł Krzysztof Łabądź z Sierpnia 80.

Według Wyższego Urzędu Górniczego (WUG), strajkujący nie dopuścili we wtorek do zjazdu na dół inspektora Okręgowego Urzędu Górniczego (OUG), który miał ocenić sytuację i skontrolować stan bezpieczeństwa. W tej sytuacji nadzór górniczy oświadczył, że nie ma obecnie skutecznej możliwości kontroli stanu bezpieczeństwa pod ziemią.

Protestujący temu zaprzeczają. Grzegorz Bednarski ze związku Kadra oświadczył na konferencji, że przedstawiciel OUG po prostu został uprzedzony, że komitet protestacyjny nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa.

Liderzy protestu zapewniają, że strajkujący panują nad sytuacją, na bieżąco monitorują wszystkie zagrożenia i w odpowiedni sposób zabezpieczają podziemne wyrobiska. Innego zdania jest dyrekcja kopalni. We wtorek miał to sprawdzić inspektor nadzoru górniczego, ale został wpuszczony jedynie na powierzchnię.

Już w ubiegłym tygodniu WUG wystąpił do pełniącego dla górnictwa funkcje właścicielskie ministra gospodarki, wskazując na potrzebę podjęcia zdecydowanych działań, zabezpieczających majątek kopalni i bezpieczeństwo ludzi. Stało się tak po tym, gdy niemożliwe okazało się wyegzekwowanie decyzji nadzoru górniczego, nakazującej wznowienie wydobycia w kopalni.

Według WUG, narasta tam zagrożenie pożarowe.

Decyzja o zamianie okupacji prowadzonej na powierzchni na ponowny strajk pod ziemią (wcześniej górnicy protestowali tak przez tydzień), to efekt fiaska poniedziałkowych rozmów w siedzibie JSW. Jej zarząd wycofał się z wcześniejszych propozycji płacowych, tłumacząc to sytuacją finansową kopalni i stratami spowodowanymi strajkiem.

Związkowcy zapowiedzieli, że związkowcy nie pojadą już na rozmowy do siedziby JSW w Jastrzębiu Zdroju. Chcą rozmawiać jedynie na terenie kopalni.

Protest w Budryku ma charakter płacowy. Związkowcy z czterech działających tam związków chcą, by płace w tej kopalni zostały zrównane co najmniej do poziomu w najgorzej opłacanej kopalni JSW, której częścią niedawno stał się samodzielny dotąd Budryk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pod tym względem Polska wypada lepiej niż Czechy, Węgry i Niemcy

Polska ma niski wskaźnik inwestycji brutto do PKB, ale pod względem inwestycji netto wypada bardzo dobrze - ocenił BNP Paribas. Z jego analizy wynika, że po uwzględnieniu amortyzacji Polska wypada lepiej niż inne państwa regionu, np. Czechy, Węgry i Niemcy.

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.