Protestujący górnicy zamierzają spędzić noc w siedzibie PGG

fot: Andrzej Bęben/ARC

W środę (1 marca) wszystkie strony, negocjujące porozumienie połączeniowe Polskiej Grupy Górniczej z Katowickim Holdingiem Węglowym, zebrały się w siedzibie PGG

fot: Andrzej Bęben/ARC

 Związkowcy z Sierpnia'80, którzy w poniedziałek weszli do katowickiej siedziby Polskiej Grupy Górniczej m.in. z postulatem zwiększenia tegorocznego funduszu płac, zamierzają spędzić w budynku spółki najbliższą noc. Dalsze decyzje uzależniają od efektów zaplanowanych na wtorek rozmów płacowych.

Jak poinformował przewodniczący związku Sierpień'80 w PGG Rafał Jedwabny, w siedzibie Grupy przebywa około 50 górników - zarówno związkowców, jak i pracowników niezrzeszonych w związkach zawodowych. Zapowiedział, że w ciągu dnia do akcji dołączą kolejni górnicy, a protest będzie kontynuowany także w nocy. We wtorek o godz. 10. mają rozpocząć się rozmowy zarządu PGG z przedstawicielami pięciu działających w firmie związków - w tym Sierpnia'80.

- Jesteśmy tu, żebyśmy jutro znowu nie zostali wystrychnięci na dudka (...). Chcemy w końcu efektywnych rozmów. Będziemy tu do skutku, aż problem górnictwa i energetyki zostanie rozwiązany - zadeklarował Jedwabny, przypominając, iż wcześniejsze spotkania z zarządem PGG w sprawach płacowych kończyły się bez konkretnych ustaleń. Wszyscy mamy obawę, że będzie kolejne spotkanie, które nie przyniesie żadnego efektu - tłumaczył związkowiec. Podkreślił, iż górnicy nie dadzą obić się w konia.

Rzecznik PGG Tomasz Głogowski potwierdził, że grupa górników przebywa w sali konferencyjnej. Nie utrudniają oni pracy centrali PGG. Odbyło się spotkanie delegacji protestujących z wiceprezesem Grupy ds. pracowniczych Jerzym Janczewskim, jednak zasadnicze rozmowy z pięcioma związkami zaplanowano na wtorek. Do tego czas PGG nie komentuje związkowych postulatów.

Jak powiedział dziennikarzom Rafał Jedwabny, poniedziałkowa akcja to efekt ubiegłotygodniowych masówek w kopalniach, podczas których związkowcy informowali górników o postulatach i przedstawiali swoją ocenę sytuacji w największej górniczej spółce. - Pracownicy poprosili nas o to, żeby podjąć kolejne kroki - mówił szef Sierpnia'80 w PGG.

Przypomniał, że w ostatnich miesiącach, w związku z olbrzymim popytem i brakami węgla na rynku, górnicy z PGG pracują także w soboty i niedziele. Choć za pracę w weekendy górnicy otrzymują wynagrodzenia wyższe niż za dni robocze, związkowcy zwracają uwagę, iż ogólny fundusz płac w PGG nie został zwiększony, a tym samym - jak argumentują - mimo wzmożonego wysiłku i pracy w dni wolne pracownicy realnie nie zarabiają więcej. Stąd postulat wypłaty rekompensat za wydobycie w weekendy.

- Chcemy wiedzieć, w jaki sposób zapłacimy naszym górnikom za przepracowane soboty i niedziele. Od września ludzie pracują 26-28 dniówek w miesiąc, a fundusze płac nie zostały zwiększone. To znaczy, że trzeba zmniejszać wynagrodzenia za pracę od poniedziałku do piątku, żeby zapłacić za sobotę i niedzielę - tłumaczył Jedwabny.

Jak mówił lider Sierpnia'80 w PGG, związkowcy oczekują też informacji na temat realizacji podpisanej w maju br. mowy społecznej dla górnictwa, postępów w sprawie notyfikacji tej umowy w Komisji Europejskiej oraz chcą spotkania z odpowiedzialnym za sprawy górnictwa wiceministrem aktywów państwowych Piotrem Pyzikiem. - Jeśli kopalnie staną, bo zbankrutują, to w Polsce po prostu zabraknie energii - tłumaczył Jedwabny.

Związkowiec poinformował również, że w jednej z kopalń Sierpień'80 ujawnił przypadek fałszowania dokumentacji dotyczącej zjazdów osoby dozoru pod ziemię, podczas gdy naprawdę pracowała ona na powierzchni - ma to kluczowe znaczenie przy nabywaniu uprawnień do górniczej emerytury. Działacz związkowy, który nagłośnił sprawę, miał być za to szykanowany. PGG nie odniosła się na razie do tej sprawy.

We wtorek w siedzibie PGG ma dość do rozmów płacowych z przedstawicielami pięciu działających w firmie związków; oprócz Sierpnia'80 także Solidarności, Związku Zawodowego Górników w Polsce, związku Kadra Górnictwo oraz Związku Zawodowego Pracowników Dołowych. W ub. tygodniu związki te wszczęły spór zbiorowy, domagając się wypłaty jednorazowej rekompensaty pieniężnej oraz wzrostu średniego wynagrodzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

I mamy Maję w finale turnieju Roland Garros!

Maja Chwalińska, tenisistka z Dąbrowy Górniczej, zawodniczka klubu BKT Advantage Bielsko-Biała, wystąpi w finale jednego z najważniejszych turniejów tenisowych. W półfinale Roland Garros pokonała rosyjską zawodniczkę Dianę Sznajder. A w finale czeka na nią również Rosjanka - Mirra Andriejewa. Maja powiedziała, że w sobotę, podczas finału, też da z siebie wszystko.

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Blisko połowa Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą

Blisko połowa badanych Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą - wynika z badania "Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami". Co trzecia osoba, poza kredytem hipotecznym ma jeszcze przynajmniej trzy zobowiązania finansowe.

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.