Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 156.29 USD (-0.04%)

Srebro

84.94 USD (-0.51%)

Ropa naftowa

101.07 USD (+4.32%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.23%)

Miedź

5.84 USD (-0.82%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Protestują przeciwko planowanej kopalni

fot: Andrzej Bęben/ARC

Z grubsza rzecz biorąc, każde wydobywanie każdej kopaliny ze złóż, celem osiągnięcia korzyści materialnej podlega koncesjonowaniu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Mieszkańcy gminy Świerzawa i powiatów złotoryjskiego oraz jaworskiego protestują przeciwko planowanej kopalni kruszywa. Inwestycja, realizowana przez firmę Colas Kruszywa, budzi obawy o negatywny wpływ na środowisko. Francuski koncern zaplanował wydobycie na 28 lat i blisko milion ton urobku rocznie. Mieszkańcy obawiają się hałasu, wstrząsów, zanieczyszczenia pyłem i spalinami oraz dewastacji terenu. Według protestujących to bezpośrednie zagrożenie dla jednego z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w Polsce. Chodzi o Geopark Kraina Wygasłych Wulkanów wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W internecie trwa zbiórka podpisów pod petycją wzywającą do powstrzymania budowy kamieniołomu. Po sąsiedzku inny inwestor planuje składować pohutnicze żużle, co też budzi społeczny sprzeciw.

 Według społeczników i naukowców, budowa olbrzymiego kamieniołomu w rejonie Dobkowa może doprowadzić do katastrofy ekologicznej i społecznej. Planowana eksploatacja złóż kruszywa tuż przy granicy geoparku oznacza nie tylko dewastację unikalnego krajobrazu, ale też poważne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców i funkcjonowania lokalnych przedsiębiorstw opartych na turystyce i edukacji przyrodniczej.

 Dodatkowy niepokój wywołała decyzja o dopuszczeniu ruchu samochodów ciężarowych na wąskiej i zniszczonej drodze wojewódzkiej między Starą Kraśnicą a Jurczycami. 

 Koszt przebudowy tego odcinka oszacowano na około 30 milionów złotych. To suma, która odpowiada szacowanym wpływom podatkowym Colasa do budżetu gminy w ciągu 30 lat. Mieszkańcy wezwali do natychmiastowego wstrzymania inwestycji oraz rozpoczęcia szerokiej debaty publicznej. Podkreślali, że nie jest to tylko walka o drzewa i skały, ale o podstawowe prawa ludzi do życia w bezpiecznym środowisku. Jeśli decyzje nie zostaną cofnięte, skutki będą nieodwracalne.

Odpowiadając na pojawiające się obawy firma Colas przesłała do lokalnych mediów oświadczenie. Podkreśla w nim m.in., że maksymalne prognozowane natężenie ruchu wyniesie 9 załadowanych pojazdów na godzinę i będzie występować jedynie okazjonalnie. Transport urobku będzie odbywał się głównie ciężarówkami, poruszającymi się po drogach wewnętrznych i publicznych dopuszczonych do ruchu tego rodzaju pojazdów.

Równolegle inwestor podejmuje działania zmierzające do ograniczenia natężenia transportu kołowego poprzez inwestycje w infrastrukturę kolejową, która docelowo ma przejąć znaczną część przewozów. Obecnie dysponują bocznicą kolejową w Wojcieszowie. Dodatkowo planowana jest budowa drugiej bocznicy, zlokalizowanej bliżej samej kopalni. Jej uruchomienie pozwoli na stopniowe ograniczanie transportu drogowego i przeniesienie większości przewozów na tory.

Colas zapewnia też, że planowana inwestycja nie będzie realizowana na obszarze chronionym Natura 2000 ani w parku krajobrazowym. „Projekt ma zostać zrealizowany w ramach Geoparku, który zgodnie z obowiązującymi przepisami uprawnia do prowadzenia działalności przemysłowej, na ściśle określonych zasadach. Powołując się na niezależny raport wpływu środowiskowego, powierzchnia działki, na jakiej możemy prowadzić działalność, wynosi 13,85 ha. Dodatkowo zgodnie z przeprowadzoną analizą środowiskową, inwestycja nie wpłynie znacząco na stan siedlisk przyrodniczych i populacje chronionych gatunków. Co więcej, stosujemy szereg środków zapobiegawczych ograniczających wpływ działalności na środowisko, m. in. wykorzystujemy niskoemisyjne maszyny oraz stosujemy rozwiązania techniczne ograniczające emisję hałasu, zanieczyszczeń do powietrza i wycieków. Zdecydowanie nie będziemy wykorzystywać oleju opałowego w ramach funkcjonowania kopalni. W początkowej fazie inwestycji nasze urządzenia będą zasilane olejem napędowym. Docelowo – po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń – planowane jest podłączenie infrastruktury do sieci elektrycznej’- czytamy w oświadczeniu.

„Prace wydobywcze będą prowadzone w określonych godzinach i w możliwie najmniej uciążliwym zakresie. Niezależnie od rozważanych w raporcie środowiskowym wariantów, godziny nocne (22:00-6:00) będą wyłączone z prowadzenia prac wydobywczych i produkcyjnych. Prace strzałowe będą realizowane według harmonogramu, który zakłada docelowo jeden wystrzał tygodniowo. Procedura wymaga do 15 minut z uwzględnieniem sygnałów ostrzegawczych, odbywając się wyłącznie w ciągu dnia. Natomiast emisja hałasu związana z wystrzałem ładunków będzie trwała do kilku sekund. Wykorzystywane materiały wybuchowe posiadają wszelkie atesty potwierdzające najwyższe możliwe standardy. Zgodnie z przeprowadzonymi analizami, wstrząsy sejsmiczne będą zamykać się w granicach terenu górniczego. Oznacza to, że nie ma ryzyka, aby były one odczuwalne w domach – nawet tych położonych najbliżej planowanej kopalni.

Funkcjonowanie kopalni nie wpłynie na dostępność i jakość wody w kranach ani studniach w okolicznych miejscowościach. Z niezależnych badań i analiz wynika, że na terenie planowanej inwestycji nie ma warstw wodonośnych, z których czerpie się wodę pitną. Inwestycja powstaje poza strefą Głównych Zbiorników Wód Podziemnych, czyli najważniejszych zasobów wody w regionie. Najbliższe ujęcie wody pitnej znajduje się ok. 7 km od kopalni i czerpie wodę z oddzielnych, płytkich warstw (tzw. czwartorzędowych), które nie mają połączenia ze złożem. Dokumentacja geologiczna, zatwierdzona przez Urząd Marszałkowski, potwierdza, że dolna granica złoża znajduje się powyżej zwierciadła wód podziemnych, a w trakcie wierceń nie odnotowano żadnych dopływów wód gruntowych.

W kolejnym fragmencie firma podkreśla, że „Ryzyko jakichkolwiek zanieczyszczeń lub zakłóceń w dostępie do wody nie zostało potwierdzone przez ekspertów. Nie przewidują oni również, aby dostępność wody oddziaływała na stan łąk, pastwisk czy terenów zielonych w okolicy. Co więcej, planowana działalność nie wiąże się z produkcją odpadów płynnych. Woda, która może się gromadzić w najniższej części wyrobiska, będzie pochodzić wyłącznie z opadów atmosferycznych. W większości zostanie wykorzystana do procesów ograniczających zapylenie. Ewentualny nadmiar wody – jeśli w ogóle się pojawi – zostanie odprowadzony do rowu melioracyjnego zgodnie z obowiązującym pozwoleniem wodno-prawnym. Cały ten proces jest ściśle kontrolowany i nie wiąże się z żadnym zagrożeniem dla środowiska, mieszkańców ani terenów sąsiednich.”

„Wierzymy, że planowana inwestycja przyniesie szereg korzyści dla regionu. Funkcjonowanie kopalni przyczyni się do zwiększenia wpływów do budżetu gminy, modernizacji infrastruktury drogowej i kolejowej oraz wsparcia lokalnego rynku pracy. Dodatkowo nasze doświadczenie wskakuje, że odpowiednio zagospodarowane tereny pokopalniane mogą stać się atrakcyjnymi turystycznymi, czego przykładem jest rekultywacja Wilczej Góry w Złotoryi” napisał Ferdynand Waliszewski, Dyrektor Operacyjny i Członek Zarządu spółek Colas w Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.