Protest wyborczy: Ruch Autonomii Śląska żąda przeliczenia głosów w województwie śląskim
fot: izabelakloc.pl
Posłanka Izabela Kloc - kandydatka PiS z województwa śląskiego do PE - przegrała o kilkadziesiąt głosów kandydatem woj. kujawsko-pomorskiego. RAŚ chce upewnić się, czy komisje wyborcze prawidłowo zliczyły głosy
fot: izabelakloc.pl
Różnica dwustu kilkudziesięciu głosów zadecydowała o tym, że mandat dla Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość uzyskał startujący w województwie kujawsko-pomorskim Richard Henry Czarnecki, a nie Izabela Kloc. Wysoka liczba głosów uznanych za nieważne w województwie śląskim (ponad szesnaście tysięcy), pozwala przypuszczać, że znajdują się wśród nich karty wypełnione prawidłowo, np. z krzyżykami postawionymi przy nazwiskach większej ilości kandydatów tego samego komitetu. w takiej systuacji zamiast unieważniać, komisje powinny były głos zaliczyć komitetowi oraz znajdującemu się najwyżej na liście ze wskazanych kandydatów.
- Zarząd RAŚ wyszedł z założenia, że choć polityka PiS daleka jest od programu autonomistów, w ineteresie regionu leży uzyskanie jak najliczniejszej reprezentacji w Parlamencie Europejskim - tłumaczą działacze RAŚ.