Protest w katowickim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej

Związkowcy z katowickiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (PEC) pikietowali w poniedziałek siedzibę firmy, domagając się m.in. gwarancji socjalnych dla załogi.

Przedstawiciele holdingu Tauron (w którego grupie znajduje się PEC) zapewniają, że pracownikom PEC-u nie grożą zwolnienia czy obniżki wynagrodzeń, zastrzegają jednak, że porozumienie socjalne w firmie musi być oparte na realiach gospodarczych. Te w przypadku PEC-u są odmienne niż w innych
spółkach grupy, gdzie obowiązują już gwarancje socjalne.

- Katowicki PEC jest firmą, która ciągle znajduje się w trudnej sytuacji. Praktycznie tylko dzięki konsolidacji energetyki na południu kraju i powstaniu naszego holdingu została ona uratowana ze stanu upadłości. Po wpłaceniu w 2007 r. przez Tauron 150 mln zł możliwa była spłata zobowiązań firmy oraz zakończenie procesu upadłości - przypomniał Paweł Gniadek z Taurona.

Związkowcy zdają sobie sprawę, że to przejęcie upadłego PEC-u przez grupę Tauron otworzyło drogę do naprawy sytuacji w tej firmie, uważają jednak, że załodze PEC również należą się gwarancje pracownicze, przysługujące załodze innych spółek holdingu. Chodzi np. o gwarancje zatrudnienia do 2012 r.

Według szefa \"Solidarności\" w PEC Czesława Kiszkalewicza, PEC jest jedyną firmą w grupie, gdzie takich gwarancji nie ma. Jak mówił, w ubiegłym roku pakiet socjalny został podpisany w Elektrociepłowni Tychy, która również znalazła się w grupie Tauron dopiero po tym, jak ogłoszono jej upadłość.

Rozmowy związkowców z zarządem PEC-u na temat spraw socjalnych toczą się od jesieni ubiegłego roku. 7 stycznia organizacje związkowe wszczęły spór zbiorowy. Obwiniają pracodawcę o brak dobrej woli oraz zarzucają mu, że nie przedstawiał żadnych konkretnych propozycji, które mogłoby doprowadzić do podpisania porozumienia.

Paweł Gniadek z Taurona podkreślił, że stroną rozmów ze związkami jest zarząd PEC, a nie Taurona. Podkreślił przy tym, że ewentualne porozumienie socjalne musi uwzględniać realia, w jakich znajduje się firma. A ta od maja ubiegłego roku, kiedy od syndyka przejął ją Tauron, do końca grudnia nadal przynosiła straty.

Według Kiszkalewicza, w trakcie negocjacji związkowcy wyselekcjonowali cztery najistotniejsze postulaty, m.in. gwarancje zatrudnienia i podwyżki płac o 200 zł brutto, ale jak dotąd nie udało się osiągnąć kompromisu. Kolejne rozmowy zaplanowano na wtorek. Jeżeli nie przyniosą postępu, związkowcy rozważają strajk.

- Według informacji uzyskanych w przedsiębiorstwie - obecnie nie są i nie były planowane żadne zwolnienia załogi z przyczyn leżących po stronie pracodawcy - zapewnił tymczasem Gniadek. Jego zdaniem, nie ma powodów do strajku czy protestu.

Przedstawiciele zarządu grupy Tauron skrytykowali protestacyjne zamiary związkowców, którzy ogłosili w poniedziałek dwugodzinny strajk ostrzegawczy w formie odcięcia na dwie godziny dostaw ciepła m.in. do urzędów miast (dotknęło to urząd w Siemianowicach Śląskich) oraz siedziby zarządu Taurona. W praktyce nie było to odczuwalne, bo sieć ciepłownicza wystudza się powoli.

- Uważamy, że działania te są wymierzone przede wszystkim przeciwko przedsiębiorstwu, które jeszcze niedawno znajdowało się w stanie upadłości. Mogłoby to postawić firmę w jeszcze trudniejszej sytuacji finansowej - skomentował groźbę protestu Gniadek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.