Prosumenci zbiorowi pomogą Polsce w osiągnięciu większej redukcji emisji CO2

1605785667 fotowoltaikapanele

fot: Pixabay.com

Celem programu Czyste Powietrze jest poprawa jakości powietrza oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych przez wymianę źródeł ciepła i poprawę efektywności energetycznej jednorodzinnych budynków mieszkalnych

fot: Pixabay.com

Rząd powinien, oprócz przedłużenia obowiązywania programu Mój prąd, powiązać go z kryterium dochodowym, żeby wsparcie trafiało do osób, których nie stać na instalację OZE - podkreślono w raporcie przygotowanym przez ClientEarth.

Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi opublikowała w czwartek raport, w którym przekonuje się, że prosumenci zbiorowi pomogą Polsce w osiągnięciu większej redukcji emisji CO2. Organizacja przedstawia w nim jak to jest rozwiązane w USA i pokazuje rekomendacje dla naszego kraju.

Raport zawiera analizę rozwiązań prawnych w zakresie prosumeryzmu zbiorowego funkcjonujących w Stanach Zjednoczonych, w tym tworzenia wspólnot energetycznych, wirtualnego bilansowana, czy wsparcia dla mieszkańców budynków wielolokalowych zmagających się z ubóstwem energetycznym.

Współautor raportu Wojciech Kukuła, prawnik ClientEarth zwrócił uwagę, że skorzystanie z doświadczeń USA jest bardzo interesujące zwłaszcza przy obserwowanym wzroście kosztów energii elektrycznej w Polsce (wprowadzenie opłaty mocowej od stycznia 2021 r.), a także przy rosnącym zapotrzebowaniu na energię.

- Budowa energetyki obywatelskiej w Polsce wymaga nowych sprawiedliwych, przejrzystych oraz efektywnych mechanizmów regulacyjnych, wspierających inwestycje w zbiorowe instalacje OZE. W naszej ocenie istnieje możliwość nowelizacji polskiej ustawy o OZE w duchu rozwiązań sprawdzonych w USA - dodała z kolei Anna Frączyk, analityczka ClientEarth, współautorka raportu.

W raporcie czytamy, że zliberalizowany powinien zostać funkcjonujący w Polsce od 2019 r. system wsparcia spółdzielni energetycznych. Po pierwsze, powinien zostać obniżony limit pokrywania z własnych instalacji zapotrzebowania na energię elektryczną. W USA ten limit wynosi do 51 proc. W Polsce to co najmniej 70 proc.

Jak dodano, zwiększeniu powinien ulec górny limit mocy elektrycznej, który warunkuje wsparcie dla takiej spółdzielni. W Polsce jest to maksymalnie 10 MW. W Kalifornii z kolei istnieje możliwość wspierania wspólnotowych projektów solarnych o mocy 20 MW.

Autorzy raportu dodali, że należy znieść kryterium lokalizacji inwestycji. W Polsce wskazane są tereny wiejskie oraz wiejsko-miejskie. ClientEarth zwróciło uwagę, że największe zainteresowanie wspólnymi projektami fotowoltaicznymi występuje w miastach. Za Oceanem nie ma podobnych wymogów w tej sprawie co w naszym kraju.

Organizacja dodała, że system net-meteringu, czyli tzw. opustów powinien być w Polsce dostępny nie tylko dla prosumentów indywidualnych oraz spółdzielni energetycznych, ale także dla prosumentów działających grupowo (np. mieszkańców bloków).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.