Prokuratura zajmie się związkami zawodowymi w Polskiej Miedzi

Prokuratura Rejonowa w Lubinie zbada zajście, jakie miało miejsce 5 maja 2009 roku w biurze zarządu KGHM Polska Miedź – informuje spółka.

Tuż przed spotkaniem, na którym zarząd wraz z przedstawicielami związków zawodowych miał negocjować przyznanie premii dla wszystkich pracowników, część związkowców wyłamała bramę i bezzasadnie wtargnęła na teren firmy.

– O zniszczeniu mienia firmy oraz wejściu na jej teren bez zezwolenia powiadomiliśmy odpowiednie organy – wyjaśnia Mirosław Krutin, prezes KGHM Polska Miedź. – Chcemy aby sprawdziły, czy zostało popełnione przestępstwo – dodaje.

Prokuratura Rejonowa w Lubinie, Komenda Powiatowa Policji w Lubinie oraz Delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego we Wrocławiu zostały zawiadomione o popełnieniu przestępstw z art. 288 § 1 kodeksu karnego (niszczenie i uszkodzenie mienia KGHM Polska Miedź S.A.), art. 193 kodeksu karnego (nieuprawnione wejście na teren KGHM Polska Miedź S.A.) oraz art. 254 § 1 kodeksu karnego (czynny udział w zbiegowisku, którego uczestnicy dopuścili się zamachu na mienie KGHM Polska Miedź S.A.), a także o popełnieniu wykroczenia z art. 52 § 1 pkt 2) kodeksu wykroczeń (zwołanie zgromadzenia bez wymaganego zawiadomienia).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.