Prokuratura ustaliła, że modernizacja jednego z szybów nie była uzasadniona. Zatrzymano osoby z kierownictwa kopalni. Szkody to ponad 21,7 mln zł

fot: Maciej Dorosiński

Jeżeli ciśnienie atmosferyczne spadnie i podniosą się stężenia gazów wybuchowych akcja w kopalni Mysłowice-Wesoła ruch Wesoła zostanie wstrzymana

fot: Maciej Dorosiński

Pięć osób zostało zatrzymanych we wtorek, 5 marca, w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w kopalni Mysłowice-Wesoła. Konkretnie chodzi o dwie umowy - pierwszą z 2009, r., a drugą z roku 2011 - poinformowała portal netTG.pl Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Wśród zatrzymanych są osoby, które pełniły wówczas funkcje kierownicze w zakładzie należącym w tamtym okresie do Katowickiego Holdingu Węglowego.    

Jak poinformowano, zatrzymanym przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstwa niegospodarności, polegającego na przekroczeniu i niedopełnieniu obowiązków następstwem, czego było wyrządzenie KHW szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Łączna wartość szkody oszacowana została na ok. 21,7 mln zł. W stosunku do dwóch z podejrzanych kwota szkody wynikająca z zarzutów określona została na ok. 9 mln zł, w przypadku dwóch kolejnych osób na kwotę ok. 10 mln zł, a w przypadku ostatniej na kwotę ok 2,4 mln zł. 

W śledztwie prowadzonym od 2016 r., prokurator ustalił, iż związku z modernizacją w latach 2009-2015  szybu położonego na terenie kopalni Mysłowice-Wesoła  doszło do nieprawidłowości, których skutkiem było wyrządzenie szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 21,7 mln zł.  Zarzuty mają związek z zawartą w 2009 roku umową  na modernizację szybu należącego do kopalni. Materiał dowodowy w śledztwie wskazuje, iż była ona częściowo nieuzasadniona. Przewidywała wykonanie prac,  które z technicznego i ekonomicznego punktu widzenia były zbędne, co doprowadziło do wygenerowania nieracjonalnych wydatków po stronie KHW. Również nadzór  nad realizacją umowy nie był prawidłowy, w wyniku czego doszło do nieuprawnionego wypłacenia środków wykonawcom.

Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Katowicach, część zarzutów ma natomiast związek z kolejną umową zawartą w 2011 r., przez nowe władze kopalni. Umowa dot. zdemontowania wyposażenia szybu. W tym wątku śledztwa, ustalono, iż zmontowane elementy, mogły być dalej bezpiecznie użytkowane, a ich przedwczesne zdementowanie doprowadziło do wygenerowania zbędnych wydatków. 

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Prokurator zastosował  wobec nich środki zapobiegawcze w postaci  poręczeń majątkowych w kwotach od 50 do 70 tys. zł. 

W śledztwie tym uprzednio zarzuty przedstawiono 9 osobom. Są to zarzuty  poświadczenia nieprawdy w dokumentacji rozliczeniowej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz  oszustwa  na  szkodę KHW na kwotę  łączną ok 14 mln zł.  Wobec tych osób stosowne są wolnościowe środki zapobiegawcze, w postaci poręczeń majątkowych. 

Podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.                                          

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.