Prokuratura odmawia wyjawienia nawet wybranych konkluzji z opinii biegłych w sprawie ,,Śląska\"
fot: ARC
W rejonie zagrożenia na Ruch Śląsk było 38 górników. 29 wyjechało się na powierzchnię o własnych siłach
fot: ARC
Prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, prowadzący śledztwo w sprawie ubiegłorocznej katastrofy w Ruchu ,,Śląsk" kopalni ,,Wujek", zapoznali się już z - otrzymaną przed tygodniem - obszerną opinią ekspertów z Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej na temat jej przyczyn i okoliczności. Prokuratura nie chce jednak ujawnić jakichkolwiek - wybranych nawet - konkluzji z tego dokumentu.
- Treść przedstawionego przez biegłych raportu jest rozległa i złożona. Odnosi się do szeregu dowodów, już zgromadzonych w prowadzonym postępowaniu. Ponieważ jednak może stanowić podstawę odpowiedzialności karnej osób, odpowiedzialnych za stwierdzone w kopalni uchybienia, nawet wybiórcze jej ujawnienie na obecnym etapie śledztwa jest - naszym zdaniem - niecelowe. Mogłoby bowiem zaszkodzić prowadzonemu postępowaniu - wyjaśniła nettg.pl powody tej informacyjnej powściągliwości Marta Zawada-Dybek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
- Coś więcej być może będę w stanie powiedzieć w połowie października - dodała.