Projekty: Jerzy Markowski zbuduje kopalnię?

fot: Andrzej Bęben/ARC

To ja wymyśliłem dla Jana Kulczyka filozofię budowy kopalni - wyznaje Jerzy Markowski

fot: Andrzej Bęben/ARC

W okolicach Pszczyny i Suszca może powstać nowa kopalnia węgla kamiennego. Śląski Węgiel, spółka należąca do grupy Kulczyk Investments, uzyskała w Ministerstwie Środowiska koncesję na rozpoznawanie i poszukiwanie złóż w rejonie Studzionka-Mizerów.

Została wydana na cztery lata i w tym czasie koncesjonariusz jest zobowiązany do wykonania sześciu odwiertów badawczych. Szefem Śląskiego Węgla, a też autorem wizji i koncepcji przyszłej kopalni jest Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo, a przedtem budowniczy kopalni Budryk.

- To ja wymyśliłem dla Jana Kulczyka filozofię budowy kopalni, wybrałem ten obszar górniczy i pod moim kierunkiem powstał projekt badań geologicznych - powiedział portalowi górniczemu nettg.pl Jerzy Markowski.

Wybór obszaru był - jak twierdzi - nieprzypadkowy:

- Od kilkudziesięciu lat istnieje dla niego dokumentacja geologiczna co pięć lat aktualizowana odpowiednio do zmieniających się kryteriów bilansowości. Według najświeższej dokumentacji zasoby w polu koncesyjnym są szacowane na około 200 mln ton. Nowe otwory mają wzbogacić stan wiedzy na ten temat, ponieważ w ramach wcześniejszych badań geologicznych złoże zostało obwiercone po obrzeżach, natomiast nie prowadzono odwiertów wewnątrz obszaru.

Zdaniem lidera projektu możliwe jest skrócenie fazy rozpoznawania złoża do dwóch lat, co pozwoliłoby na wcześniejsze podjęcie zabiegów o uzyskanie koncesji na eksploatację i przystąpienie do budowy nowej kopalni. Zastrzega się, że jest jeszcze za wcześnie, by szerzej móc mówić o modelu przyszłego zakładu górniczego.

- Dziś, poza wiedzą o istniejących w polu koncesyjnym zasobach, za mało wiemy na temat faktycznego zalegania pokładów. To wyjdzie z badań geologicznych. Dopiero ich wyniki pozwolą na rzetelne zaprojektowanie kopalni - tłumaczy.

Według obecnej wizji, a też w oparciu o wyniesione z Budryka doświadczenia, Jerzy Markowski chciałby udostępniać tutejsze złoże jednym szybem i dwoma pochylniami. Zamierzone wydobycie kopalni miałoby wynosić co najmniej 2,5-3 mln ton rocznie, ponieważ dopiero taki pułap - twierdzi - gwarantuje stabilną efektywność projektu. Budowa - licząc od momentu uzyskania koncesji na wydobycie - miałaby trwać w granicach 4-5 lat. Kopalnia zatrudniałaby nie więcej, niż 2 tys. pracowników.

W zależności od modelu udostępnienia złoża inwestycja będzie wymagała zaangażowania w granicach 150-250 mln euro.

- Nie więcej jak 300 milionów euro - dodaje Jerzy Markowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Cienie Turynu”. Zabójstwo architekta, czyli zaskakujący obraz lat 70. we Włoszech

Już można czytać kultową włoską powieść, która opowiada o życiu mieszkańców Turynu w latach 70. ubiegłego wieku. Żeby było smaczniej, autorzy książki Fruttero i Lucentini, dołożyli morderstwo architekta i ślamazarne śledztwo. Poza tym bohaterem powieści uczynili też Turyn.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 58 - Wojciech Balczun. Co dalej z JSW i rolą węgla w miksie?

Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych, był gościem studia nettg.pl na Future Mining Forum&Expo. Rozmawialiśmy o przyszłości węgla w polskim miksie energetycznym i o tym, dokąd zmierza Śląsk po latach transformacji. Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy.

Raport BGK: Perspektywy rozwoju regionalnych lotnisk w Polsce pozostają korzystne

Regionalne porty lotnicze odgrywają coraz większą rolę w polskim systemie transportowym, a ich perspektywy rozwoju pozostają korzystne – ocenił Bank Gospodarstwa Krajowego w raporcie. Zwrócił uwagę, że tempo rozwoju poszczególnych lotnisk będzie coraz bardziej zróżnicowane.