Projekt nowych rozwiązań legislacyjnych przygotowany przez MAP i MS

fot: ARC

Ustawa wejdzie w życie po 14 dni od ogłoszenia jej treści

fot: ARC

Firmy zagrożone bankructwem z powodu pandemii dostaną więcej czasu na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości - przewiduje projekt nowych rozwiązań legislacyjnych przygotowany przez Ministerstwo Aktywów Państwowych i Ministerstwo Sprawiedliwości.

Jak czytamy w informacji resortu aktywów, komisja ds. reformy nadzoru właścicielskiego w MAP przygotowała projekt kryzysowych rozwiązań prawnych, które będą chronić polskie firmy przed upadłością.

Wyjaśniono, że dzięki nowym rozwiązaniom, przedsiębiorstwa dotknięte trudnościami finansowymi wynikającymi z pandemii, będą mogły później, niż przewidują to obowiązujące przepisy prawa upadłościowego, złożyć wniosek o upadłość.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami - jak czytamy - osoby, które prowadzą działalność gospodarczą lub zarządzają firmami, ponoszą odpowiedzialność za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie, jaki wskazują przepisy.

Komisja proponuje, by terminy te zostały zawieszone. "Po ustaniu stanu epidemii lub ustaniu stanu zagrożenia epidemiologicznego firmy powinny skupić się na próbie ratowania biznesu, a nie na zabezpieczaniu swoich prywatnych interesów, majątku czy gromadzeniu dokumentów na potrzeby postępowania upadłościowego. To spowoduje, że w najtrudniejszym okresie będą miały szansę na walkę o polepszenie swojej sytuacji i powrót do normalnej działalności" - czytamy na stronach MAP.

Nowe rozwiązanie - jak wynika z informacji resortu - zakłada, że "jeżeli podstawa do ogłoszenia upadłości dłużnika powstała w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, wówczas bieg terminu do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, o którym mowa w art. 21 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. prawa upadłościowego, nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega przerwaniu i po tym okresie termin ten biegnie na nowo" - napisano.

Zaznaczono, że zaproponowane rozwiązania wyrównają szanse polskich przedsiębiorców względem przedsiębiorców z innych krajów, gdzie wprowadzono podobne rozwiązania legislacyjne, np. w Niemczech czy Hiszpanii. Dłużnicy zatem w okresie pandemii oraz po jej ustaniu będą mogli skoncentrować się na ratowaniu firmy i miejsc pracy, a nie formalnościami upadłościowymi.

Wskazano, że Ministerstwo Aktywów Państwowych w pracach nad projektem reprezentował wiceminister Janusz Kowalski, natomiast zespołem prawników kierował prof. Mirosław Pawełczyk z Uniwersytetu Śląskiego. Z kolei zespołem Ministerstwa Sprawiedliwości kierował wiceminister Marcin Warchoł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.

Można zobaczyć hutę zza kulis. Trzeba się tylko zapisać na zwiedzanie

ArcelorMittal zaprasza na Dni Otwarte w Dąbrowie Górniczej, Krakowie i Sosnowcu. Będzie można zwiedzić m.in. walcownie, wystarczy tylko się zapisać.