Projekt nowego rozporządzenia w sprawie stopni zasilania na bazie wniosków z 2015 roku

fot: Krystian Krawczyk

Zużycie energii rośnie

fot: Krystian Krawczyk

Wprowadzenie w życie doświadczeń i wniosków z ograniczeń w dostawach energii elektrycznej w sierpniu 2015 r. to główne zadanie nowego rozporządzenia w sprawie ograniczeń w sprzedaży paliw i dostawach prądu i ciepła. Projekt rozporządzenia opublikowano w środę, 25 listopada.

Nowe Rozporządzenie Rady Ministrów ma zastąpić Rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad i trybu wprowadzania ograniczeń w sprzedaży paliw stałych oraz w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej lub ciepła z 2007 r.

Jak podkreśla się w Ocenie Skutków Regulacji, zastosowanie przepisów z 2007 r. w czasie problemów z dostawami prądu w sierpniu 2015 r. prowadziło do powstania "wielu uzasadnionych wątpliwości po stronie operatorów systemów dystrybucyjnych, istotnie utrudniających ich współpracę z Prezesem URE i przekazywanie informacji o odbiorcach, których dotyczyły ograniczenia w poborze". W niektórych przypadkach te rozbieżności, będące oczywistym skutkiem niedoskonałości rozporządzenia z 2007 r., prowadziły do nakładania kar na odbiorców i operatorów systemów - zauważa się w OSR.

Nowe rozporządzenie ma więc pozwolić operatorom systemów elektroenergetycznych dostarczać Prezesowi URE w odpowiednim czasie jednoznacznych informacji, adekwatne dla potrzeb Regulatora.

Przede wszystkim zmieniony ma zostać - na bardziej obiektywny - sposób wyznaczania wielkości mocy minimalnej i maksymalnej poboru, które odbiorca podlegający ograniczeniom może pobierać odpowiednio w 20. i 12. stopniu zasilania.

Rozporządzenie jako podstawę do określania wielkości ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej przyjmuje dopuszczalne pobory mocy, określane indywidualnie w umowie z każdym odbiorcą podlegającym ograniczeniom. Wartości dopuszczalnych mocy, określonych w umowie, przekazywane będą odbiorcom przez operatorów na podstawie dokonanych pomiarów i według zasad określonych w rozporządzeniu.

Jak podkreśla się w uzasadnieniu, jest to kluczowa zmiana w stosunku do przepisów rozporządzenia z 2007 r., zgodnie z którym wielkości mocy w skrajnych stopniach zasilania - 11. i 20. - były równe odpowiednio wartości mocy umownej zamawianej przez odbiorcę i wartości mocy tzw. bezpiecznej, deklarowanej przez odbiorcę.

Projekt przewiduje, że wielkości te będą wyznaczane na podstawie pomiarów mocy średniogodzinnej pobieranej przez odbiorcę w okresie 12-miesięcy. Na tej podstawie wyznaczane będą moce w pozostałych stopniach zasilania.

Dodatkowo zmieniony ma zostać sposób weryfikacji wykonania przez odbiorców redukcji mocy w przypadku wprowadzenia ograniczeń. Będzie oparta na dokonywanych pomiarach.

Rozporządzenie ma wprowadzić w życie cały wachlarz innych wniosków i doświadczeń z lata 2015 r., eliminujących niejasności, wątpliwości, które prowadziły nawet do zarzutów o celowe wprowadzenie w błąd.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.