Projekt nowatorskiej linii do recyklingu
- Od wielu lat współpracuję z przemysłem, moja grupa badawcza na Politechnice Wrocławskiej rozwijała technologie dla przedsiębiorstw, służące m.in. do obsługi produkcji i szybkiej budowy prototypów nowych wyrobów – podkreśla prof. Edward Chlebus, dziekan Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej i były dyrektor Instytutu Technologii Maszyn i Automatyzacji. – Już od pewnego czasu miałem sygnały od firmy Whirlpool, że trudnym problemem do rozwiązania jest kwestia pianki stosowanej jako izolacja w obudowach chłodziarek i zamrażarek. Dlatego zainteresowaliśmy się tym tematem i złożyliśmy wniosek do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na opracowanie technologii demontażu i odzysku materiałów, które wchodzą w skład tego typu obudów.
Zgłoszony przez zespół prof. Chlebusa projekt wykorzystywałby potencjał badawczo-rozwojowy wrocławskiej uczelni, zwiększony ostatnio dzięki utworzeniu tutaj - wspólnie z niemieckimi Instytutami Fraunhofera – nowoczesnego centrum badawczego. W międzynarodowym centrum naukowcy pracują nad nowymi technologiami, opartymi ogólnie na technologiach laserowych – można wykorzystywać je w dużo lepszym stopniu właśnie do wtórnego przetwarzania sprzętu AGD i odzysku materiałów.
Projekt, analizowany obecnie przez ministerstwo, dotyczy linii praktycznie bezobsługowej, tzw. zautomatyzowanego gniazda do recyklingu obudów chłodziarek i zamrażarek. W tej chwili w Polsce nie działają żadne tego typu linie do recyklingu, wszytko robi się ręcznie, z pomocą narzędzi i siły ludzkiej. Rozwiązanie naukowców z Politechniki polega na stworzeniu całego powiązanego systemu: od transportu obudów różnego typu i wielkości do gniazda, po obróbkę wspomaganą systemami sterowania, wykorzystującymi również systemy wizyjne i laserowe. Sprzęt byłby najpierw cięty, a następnie odzyskiwano by z niego materiały i przeznaczano je do powtórnego zastosowania bądź do dalszego przetwarzania. Wśród istotnych odzyskiwanych składników znalazłaby się przede wszystkim blacha stalowa, ale również wspomniana pianka z obudów, którą można będzie powtórnie zastosować już w nowym sprzęcie.
- Ta problematyka coraz szerzej wchodzi w zakres zainteresowań KGHM Ecoren. Uważam więc, że w niedalekiej przyszłości możemy taką linię zbudować pod potrzeby Ecorenu jako rozwiązanie pilotażowe, które następnie można by było wykorzystać już w praktyce – podkreśla kierownik projektu.
Tym bardziej, że w tym roku KGHM Ecoren zamierza uruchomić zakład przetwarzania zużytego sprzętu RTV i AGD w Rynarcicach koło Lubina. Odzyskiwane w nim będą elementy z drobnego sprzętu, takiego jak żelazka czy czajniki, a odpady miedziowe, plastikowe czy aluminium trafią do przerobu do zakładów KGHM Polska Miedź SA. Rocznie zakład będzie przerabiał 12 tys. ton sprzętu.
- Szukamy nowych możliwości rozwoju spółki, a recykling zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego to branża dla nas absolutnie strategiczna – zaznacza Mariusz Bober, prezes KGHM Ecoren. – Rozwiązanie zaproponowane przez zespół profesora Edwarda Chlebusa pozwoliłoby w przyszłości rozszerzyć naszą działalność o odzyskiwanie surowców z dużego sprzętu AGD.
Jeżeli projekt badawczy otrzyma dofinansowanie z ministerstwa, wtedy będzie można przystąpić już do praktycznych prac. Edward Chlebus szacuje, że na wdrożenie w życie tej technologii (skompletowanie sprzętu, zbudowanie mechanizmów oraz oprogramowanie identyfikacji i sterowania systemami) potrzebne byłyby dwa lata.
- To dość złożone zadanie, prawdopodobnie trzeba będzie przewidzieć wykorzystanie co najmniej jednego robota – podkreśla prof. Chlebus. - W tej chwili trudno mi powiedzieć, jak duży będzie to koszt, ale większość wydatków związana będzie z zakupem standardowych komponentów do budowy takiego gniazda, czyli także stołu sterowanego w jednej lub w dwóch osiach, systemu transportowego, systemu kamer, oprogramowania, komputera. Na razie czekamy na decyzję ministerstwa.