Projekt dotyczący deputatów po świętach trafi do Sejmu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na tą chwilę nie jest to plan do zaakceptowania, bo na rynku zrobiłaby się już totalna konkurencja polsko-polska, albo wyselekcjonowane kilka kopalń robiłoby na rzecz koncernów energetycznych - uważa wiceprzewodniczący ZZGwP

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Trzy pytania do Wacława Czerkawskiego, wiceprzewodniczącego ZZG w Polsce, przewodniczącego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej zbierajacego podpisy pod projektem ustawy dotyczącej deputatu dla emerytów górniczych.

Czy wiadomo już ile podpisów udało się zebrać pod obywatelskim projektem ustawy dotyczącej deputatu węglowego dla emerytów górniczych?
Mamy 120 tysięcy z haczykiem.

Czyli wymagane 100 tysięcy zostało mocno przekroczone. Co dalej?
We wtorek (29 marca) delegacja z projektem jedzie do Warszawy, aby złożyć go w Sejmie. Wtedy okaże się co dalej, jak i kiedy. Projektem zajmie się najprawdopodobniej odpowiednia komisja, aby dopracować go nim trafi pod obrady Sejmu.

Projekt zakłada wypłacanie deputatu węglowego wszystkim emerytom górniczym ze skarbu państwa. Liczycie oczywiście na poparcie projektu ze strony koalicji rządzącej?
Kiedy zakładaliśmy Komitet Inicjatywy Ustawodawczej ze strony Ministerstwa Energii padły zapewnienia, że w czerwcu zaprezentują własny projekt ustawy dotyczącej deputatów, bo nie może być tak, że jedni emeryci go otrzymują, a inni nie. Nie widzę więc żadnych przeciwwskazań, aby w oparciu o nasz projekt, oczywiście przy wsparciu strony społecznej opracować wspólny, sprawiedliwy projekt, który ureguluje kwestię deputatu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego