Projekcja na elewacji katowickiego Spodka: 100 dni na wymianę najstarszych kotłów

fot: Jarosław Galusek/ARC

Być może niedługo okaże się, że węgla wcale nie trzeba spalać, żeby na skalę przemysłową uzyskać z niego energię?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zgodnie z uchwałą antysmogową woj. śląskiego, do końca roku należy tam zlikwidować piece na paliwa stałe używane powyżej 10 lat. W czwartek, 23 września, przypomniał o tym Polski Alarm Smogowy, wyświetlając na elewacji katowickiego Spodka komunikat: Wymień stary kocioł - zostało tylko 100 dni.

W ramach wieczornego happeningu pod hasłem Smogowa Studniówka na Placu Sławika i Antalla pod katowickim Spodkiem aktywiści PAS zorganizowali też briefing prasowy. Jak mówił koordynator Polskiego Alarmu Smogowego w woj. śląskim Emil Nagalewski, chodzi o przypomnienie o bardzo ważnej sprawie: w woj. śląskim za 100 dni nie będzie można używać starych kotłów - kopciuchów.

- Staną się one po prostu nielegalne. Chcemy o tym przypomnieć wszystkim mieszkańcom województwa (...). Dlaczego to takie ważne? Fatalnej jakości powietrze zatruwa mieszkańców woj. śląskiego przez cały sezon jesienno-zimowy. Odpowiadają za to stare kotły, kopciuchy, w których spala się byle jakiej jakości węgiel. To przez to takie miasta, jak: Pszczyna, Rybnik, Godów czy Żywiec zajmują czołowe miejsca niechlubnych rankingów zanieczyszczeń - zaznaczył Nagalewski.

Jest szansa, aby to zmienić: w 2017 r. Sejmik Woj. Śląskiego przyjął tzw. uchwałę smogową, w efekcie czego zakazano na początek najgorszej jakości paliw, takich jak muły czy flotokoncentraty, oraz wprowadzono zakaz dla najstarszych kotłów, kopciuchów, które w dniu wprowadzenia uchwały antysmogowej miały 10 lat lub więcej lub były pozbawione tabliczki znamionowej. Ich użytkownicy mieli 4,5 roku, żeby dokonać ich wymiany - i właśnie jesteśmy na ostatniej prostej - dodał.

Zdzisław Kuczma z Rybnickiego Alarmu Smogowego ocenił, że 1 stycznia 2022 r. będzie ważną datą dla Śląska. - Dlatego, że w pewnym sensie skończy się czas edukacji odnośnie uchwały antysmogowej, a zacznie się czas egzekwowania jej postanowień - wyjaśnił społecznik.

Jak uściślił, eksploatacja zabronionych uchwałą kotłów stanie się wykroczeniem z art. 334 Prawa ochrony środowiska. Policjanci, strażnicy gminni czy inspektorzy ochrony środowiska będą mogli nakładać mandaty karne za niestosowanie się do zakazu, a upoważnieni pracownicy prezydentów, wójtów, burmistrzów będą mogli kierować do sądów wnioski o ukaranie. Samorządy nabędą też uprawnienie do wszczynania z urzędu postępowania ws. negatywnego oddziaływania na środowisko i - docelowo - wydawania decyzji o zakazie użytkowania instalacji, a w razie niezastosowania się do zakazu - nałożenia grzywny.

Aleksandra Antes Szewczyk z Pszczyńskiego Alarmu Smogowego przypomniała o dostępnych narzędziach wsparcia wymiany starych kotłów, przede wszystkim rządowym programie Czyste Powietrze. Jak podała, od początku tego roku w regionie złożono już do niego ponad 20 tys. wniosków. - Problem polega na tym, że to wciąż niewiele, ponieważ potrzeby są olbrzymie - podkreśliła społeczniczka. - My, aktywiści Alarmu Smogowego, będziemy bacznie przyglądać się wdrażaniu uchwały - zadeklarowała.

O wzroście tempa prac i zaangażowania środków finansowych na działania antysmogowe mówili też w ostatnich dniach - nawiązując do 100 dni do wejścia w życie pierwszych zakazów użytkowania urządzeń określonych uchwałą anstysmogową - okoliczni samorządowcy.

Władze Rybnika, którego mieszkańcy wymieniali w poprzednich latach ok. 1000 kotłów rocznie, szczycą się, że w rankingu pokazującym aktywność gmin w programie Czyste Powietrze, przygotowanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) wraz z PAS, Rybnik zajął 15. miejsce w Polsce pod względem liczby wymienionych kotłów na 1000 mieszkańców oraz 1. miejsce pod względem łącznej liczby wymienionych kotłów. W I kw. br. ubyło tam 551 niespełniających norm pieców (do 2027 r. należy wymienić jeszcze ok. 10 tys.).

- Rybniccy samorządowcy mają świadomość, że część mieszkańców nie dostosuje się do przepisów. To będzie czas wielkiej próby dla samorządów, próby dotyczącej bycia konsekwentnym. 2022 r. to będzie pierwszy rok, w którym najgorsze kotły powinny zniknąć. Nie wyobrażam sobie, że nie będziemy tego kontrolować - zadeklarował w środę prezydent Rybnika Piotr Kuczera.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.

Ta kopalnia zwiększy dostawy węgla dla ORLENU

LW Bogdanka podpisała aneks do umowy na sprzedaż węgla ze spółką ORLEN Termika. Kontrakt ten obowiązuje od 2018 roku i dotyczy dostaw paliwa głównie do Elektrociepłowni Siekierki w Warszawie

Inflacja na koniec roku wyniesie 2,9 procent? Tak przewiduje NBP

Według centralnej ścieżki projekcji, którą w piątek opublikował Narodowy Bank Polski, inflacja na koniec 2026 r. wyniesie 2,9 proc., na koniec 2027 r. 2,7 proc., a na koniec 2028 r. 2,2 proc. Jednocześnie wzrost PKB na koniec br. powinien wynieść 3,7 proc.