Prognozy: z optymizmem o rynku pracy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Obywatel zawsze wspiera państwo, ale czy państwo zawsze wspiera obywatela?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od połowy roku, gdy środki z programu "Rodzina 500 plus" znajdą się na dużą skalę w kieszeniach Polaków, tempo wzrostu gospodarczego powinno przyspieszyć. W efekcie w tym roku można się spodziewać wzrostu PKB o 0,2-0,3 pkt proc. wyższego niż w 2015 r. Eksperci zaznaczają, że jedyne, czego nie uda się osiągnąć, to założonego w ustawie budżetowej tempa inflacji. Dzięki spadkowi cen realne dochody Polaków jednak wzrosną.

- Od połowy 2013 r. widoczne jest ożywienie w polskiej gospodarce. W wyniku tego ożywienia wzrost gospodarczy powrócił powyżej 3 proc. Myślę, że i w tym roku dzięki dodatkowym impulsom ze strony łagodnej polityki fiskalnej i uruchomieniu od kwietnia środków z programu rządowego "Rodzina 500 plus" można oczekiwać, że wzrost gospodarczy będzie kilka dziesiątych punktu procentowego wyższy niż w ubiegłym roku - prognozuje Daniel Piekarek, analityk Banku BPS.

W ubiegłym roku polska gospodarka wzrosła o 3,6 proc., przy czym w czwartym kwartale wzrost ten przyspieszył już do 3,9 proc. Zdaniem Daniela Piekarka podobnego tempa można się spodziewać w całym 2016 r. Jest to poziom pokrywający się z założeniami do ustawy budżetowej (3,8 proc.). Natomiast według analityka nie ma najmniejszych szans na wypełnienie założenia o poziomie inflacji. W budżecie zapisano wzrost cen o 1,7 proc. Tymczasem według zrewidowanej w marcu projekcji NBP całoroczny spadek cen może wynieść 0,4 proc.

- Prognoza rządu, na podstawie której został skonstruowany tegoroczny budżet, czyli powyżej 1 proc. inflacji średniorocznie, jest nie do utrzymania - ocenia Piekarek. - Za pierwsze miesiące dane pokazują, że w styczniu inflacja była -0,9, w lutym - -0,8, w marcu - -0,9. Na horyzoncie nie widać żadnych źródeł, które mogłyby wywindować tę inflację. Wydaje się, że będzie zdecydowanie poniżej zera średniorocznie, około -0,5.

Analityk optymistycznie natomiast patrzy na rynek pracy. Od sierpnia do grudnia ubiegłego roku bezrobocie liczone według metodologii GUS było jednocyfrowe, co wcześniej po raz ostatni zdarzyło się w maju 2008 r. W styczniu i lutym wzrosło wprawdzie do 10,3 proc., ale jak podkreśla Piekarek, można to uznać za spadek sezonowy. Przed rokiem wyniosło w tych miesiącach 11,9 proc. Dlatego też jego zdaniem należy oczekiwać dalszego spadku stopy bezrobocia, na koniec roku do poziomu 9,0-9,5 proc.

- W kwestii wynagrodzeń można być optymistą, ponieważ dane z gospodarki zarówno GUS, jak i te, które są prezentowane w Europie przez Komisję Europejską, wskazują, że poprawa na rynku pracy jest w Polsce widoczna i to pod względem zarówno wzrostu zatrudnienia, jak i spadku liczby bezrobotnych - uzasadnia Piekarek. - Z ostatniego raportu NBP wynika też, że ma miejsce zmiana jakościowa, tzn. rzeczywiście ten wzrost zatrudnienia dotyczy także umów na czas nieokreślony, czyli umów stałych. To jest ważne, bo to była bolączka polskiego rynku pracy od wielu lat.

Według przewidywań eksperta realny wzrost wynagrodzeń może wynieść nawet 4 proc., zarówno dzięki wzrostowi zatrudnienia, jak i spadkowi cen. Z danych NBP wynika, że w IV kw. dynamika płac w gospodarce wzrosła o 3,2 proc., a liczba zatrudnionych do 16,2 mln. W przedsiębiorstwach średni wzrost wynagrodzeń był wyższy i wyniósł 3,9 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.