Prognozy: idą ciężkie czasy dla polskiej giełdy

fot: Maciej Dorosiński

Załoga wybierała swoich czterech przedstawicieli do dziesięcioosobowej rady nadzorczej KHW

fot: Maciej Dorosiński

Wprowadzany podatek bankowy, niezniesiony podatek od kopalin, ratowanie polskiego górnictwa przez sektor energetyczny, a także mocno niepewna koniunktura w Chinach i coraz wyższe wymagania wobec giełdowych firm będą w najbliższych latach szkodzić spółkom z GPW - uważa Wiesław Rozłucki, były prezes Rady Giełdy. Nowe władze GPW nie będą miały większego wpływu na przebieg wydarzeń.

- Obecny i przyszły rok będzie trudnym okresem dla polskiej giełdy. Podstawowe pytanie jest takie, czy wszystkie czynniki niesprzyjające warszawskiej giełdzie, czyli koniunktura międzynarodowa i polityka gospodarcza w Polsce, są już uwzględnione w cenach, czy jeszcze nie - zauważa Wiesław Rozłucki, były prezes GPW i Rady Giełdy. - Czekamy na jasne stanowisko władz państwowych dotyczące polityki gospodarczej.

W głównym indeksie warszawskiej giełdy WIG20 największą rolę odgrywają banki (PKO BP, Pekao SA, BZ WBK, mBank i Alior Bank), które podobnie jak ubezpieczyciele (PZU) obciążone są od początku lutego daniną od aktywów w wysokości 0,44 proc. rocznie. Ponadto są w nim spółki energetyczne (Energa, Enea, Tauron i PGE), nad którymi wisi widmo pomocy zadłużonym kopalniom. Dodatkowo są tam miedziowy gigant KGHM, który cierpi z powodu spadku cen miedzi i popytu na ten surowiec w Chinach, a także zajmujące się handlem CCC, Eurocash i LPP, którym szkodzi trwająca od półtora roku deflacja.

- Pytanie, czy pojawią się inne opłaty zmniejszające zyski. Czy sektor energetyczny w jakimś zakresie będzie musiał pomagać polskiemu górnictwu i jak to wpłynie na jego opłacalność. Czy ceny miedzi nadal będą spadać i czy podatek miedziowy od kopalin zostanie utrzymany - wylicza Rozłucki. - Jest bardzo wiele rzeczy niewiadomych, które wpływają na zyskowność spółek notowanych na giełdzie. Po raz pierwszy od dłuższego czasu czynniki zewnętrzne determinują notowania na warszawskim parkiecie. W związku z tym rola obecnych władz GPW jest niewielka. Wydaje mi się, że przyczyny słabych notowań nie wynikają z tej czy innej polityki samej Giełdy.

Ceny miedzi pozostają w trendzie spadkowym od 2011 r. Podobnie jak ceny srebra, którego KGHM jest jednym z największych na świecie wydobywców. Z kolei spółki energetyczne, choć jeszcze nieobciążone żadnym dodatkowym podatkiem, zagrożone są ewentualną koniecznością ratowania nierentownych kopalni. Jak oszacował wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, sam Katowicki Holding Węglowy wymaga wsparcia rzędu 400-500 mln zł.

- Na pewne sprawy nie mamy żadnego wpływu, np. czy rozwinie się koniunktura w Chinach i na innych rynkach wschodzących. Natomiast w Polsce jest sporo do zrobienia. Oczekuję od rządu jasnej deklaracji, że rynek kapitałowy i warszawska GPW pełnią ważną funkcję w polskiej gospodarce. Jestem głęboko przekonany o tym, że giełda dostarcza najlepszego kapitału polskim przedsiębiorstwom, pozwalając im zwiększyć skalę działalności. Nie ma lepszej drogi do pobudzenia i innowacyjności oraz siły kapitału niż warszawska Giełda. Od kilku lat czekam na bardzo konkretną deklarację ze strony najwyższych władz państwowych - podkreśla były prezes Rady Giełdy.

Ostatnie miesiące nie były korzystne dla warszawskiej giełdy. Od maja 2015 r., czyli od momentu wyboru Andrzeja Dudy na prezydenta, indeks blue chipów spadł o ponad 30 proc. Indeks szerokiego rynku stracił natomiast niemal 24 proc.

- Nie sądzę, żeby były potrzebne nowe regulacje. Zresztą te regulacje przychodzą do nas z Unii Europejskiej. W lipcu tego roku wchodzi rozporządzenie i dyrektywa o przestępstwach rynkowych, co oznacza wyższe wymagania wobec spółek notowanych na giełdzie. One same będą musiały opracować swoją politykę informacyjną i pamiętać o tym, że nieprzestrzeganie tej polityki pociąga za sobą wysokie kary. Z jednej strony mamy kiepską koniunkturę giełdową, a z drugiej coraz bardziej rosnące wymagania wobec spółek notowanych na giełdzie - mówi Wiesław Rozłucki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka jest na drodze do osiągnięcia rentowności netto w 2026 r.

PKP Cargo ocenia, że jest na dobrej drodze do zrealizowania planu osiągnięcia rentowności na poziomie netto w 2026 r. - poinformował w wywiadzie dla PAP Biznes wiceprezes PKP Cargo Paweł Miłek. Dodał, że niektórzy wierzyciele nie zgadzają się na nowe propozycje układowe spółki.

Prawie 8,9 mld zł przeterminowanego zadłużenia w przemyśle

Zadłużenie polskich firm przemysłowych wzrosło w ciągu roku o 17,7 proc. i na koniec lipca 2026 r. sięgnęło 8,86 mld zł, podczas gdy liczba przedsiębiorstw z zaległościami praktycznie się nie zmieniła - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.

Wpływ sztywności mocowania narzędzia na dokładność obróbki i trwałość ostrza w CNC

Sztywność układu mocowania narzędzia decyduje o wartości bicia promieniowego, poziomie generowanych drgań samowzbudnych oraz dokładności wymiarowo-kształtowej obrabianych elementów. Odpowiednie usztywnienie styku oprawki z chwytem freza lub wiertła pozwala wydłużyć żywotność krawędzi tnących z węglika spiekanego nawet dwukrotnie oraz wyeliminować błędy geometrii powierzchni. Przeczytaj dalszą część artykułu, aby poznać parametry techniczne poszczególnych systemów mocujących i dowiedzieć się, jak dobrać właściwy uchwyt do specyfiki procesu technologicznego.

W środę giełdy w dół, rentowności obligacji najwyżej od 2007 roku

Amerykańskie giełdy zakończyły środowe notowania spadkami, a rentowność obligacji skarbowych poszła w górę do najwyższego poziomu od 2007 r. Inwestorzy obawiają się, że Rezerwa Federalna może dokonać kolejnych podwyżek stóp procentowych.