Prognozy: dobre prawo górnicze zachęci inwestorów

1324049459 korolec wiceminister gosp mg gov pl

fot: mg.gov.pl

- Przed nami w tym roku posiedzenie rady środowiskowej, które będzie okazją do podsumowania działań związanych z realizacją naszych priorytetów środowiskowych w czasie prezydencji - powiedział minister środowiska Marcin Korolec

fot: mg.gov.pl

Znowelizowanie Prawa geologicznego i górniczego zachęci inwestorów do poszukiwań gazu i ropy naftowej, w tym z formacji łupkowych - powiedział minister środowiska Marcin Korolec. W piątek projekt ustawy został przekazany do konsultacji społecznych i międzyresortowych.

Projekt - jak podkreślił Korolec - unowocześnia przepisy związane z wydawaniem koncesji. Obowiązujące obecnie Prawo geologiczne i prawo górnicze przewiduje wydawanie trzech koncesji. Najpierw jest to koncesja na poszukiwania (np. badania sejsmiczne) lub na poszukiwania i rozpoznawanie (głębokie odwierty) węglowodorów. Po kilku latach wydawana jest koncesja na wydobywanie.

- Chcemy to zmienić. Poszukiwania, przykładowo badania geofizyczne, zostaną zwolnione z obowiązku uzyskania koncesji. (...) Natomiast dla fazy rozpoznawania i wydobywania węglowodorów - kiedy inwestorzy ponoszą największe ryzyko finansowe - minister środowiska będzie przyznawać jedną koncesję rozpoznawczo-wydobywczą" - powiedział PAP Korolec. Ci, którzy przed wejściem w życie projektu ustawy uzyskali koncesję poszukiwawczą lub rozpoznawczą, zachowają pierwszeństwo do uzyskania koncesji wydobywczej na dotychczasowych zasadach i - jak zaznaczył minister - to się nie zmieni.

Pakiet zmian zakłada też, że w przypadku, gdy wiercenie w fazie rozpoznawczej nie będzie przekraczało głębokości 5 tys. metrów, inwestor nie będzie musiał uzyskiwać decyzji środowiskowej. "Jeśli jednak inwestor zdecyduje się na przejście do fazy wydobycia, czyli faktycznej przemysłowej produkcji, będzie musiał taką decyzję uzyskać. Procedura środowiskowa nie będzie obejmowała całego obszaru koncesji - jak to jest obecnie - ale jedynie obszar w promieniu 500 metrów wokół lokalizacji wierceń. To będzie ok. 1,5 - 2 km kw., w porównaniu z ok. 1200 km kw. obecnie" - zaznaczył Korolec. Również pogłębianie odwiertu nie będzie wymagało decyzji środowiskowej.

Zgodnie z projektem, wszystkie nowe koncesje będą wydawane w wyniku procedury przetargowej. W pierwszym etapie przetargu wybierane będą firmy m.in. wiarygodne finansowo, dysponujące doświadczeniem i odpowiednim know-how. W drugim etapie "zakwalifikowane firmy będą konkurować zaproponowaną wysokością opłaty za użytkowanie górnicze", jak również technologią, doświadczeniem i proponowanym tempem prac wydobywczych.

Projekt zakłada też powołanie Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych (NOKE).

- NOKE będzie spółką akcyjną powołaną przez Bank Gospodarstwa Krajowego i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Spółka będzie mniejszościowym udziałowcem każdej nowej koncesji rozpoznawczo-wydobywczej - powiedział Korolec.

Wyjaśnił, że procentowy udział NOKE w kosztach ponoszonych na koncesjach, jak i procentowy udział tej spółki w zyskach dla danej koncesji będzie uzależniony od wyników przetargu na koncesję. "W ogłoszeniu o przetargu na koncesję wskażemy jaki maksymalny udział w kosztach i minimalny udział w zyskach powinno mieć NOKE. Firmy uczestniczące w przetargu o koncesję mogą zaproponować dla NOKE lepsze warunki, niż wskazane w ogłoszeniu. Jeśli zaproponują wyższy udział NOKE w zyskach i mniejszy w kosztach, będą miały większą szansę na wygranie przetargu. Co ważne, maksymalny udział NOKE w kosztach nie będzie mógł przekraczać 5 proc." - wyjaśnił Korolec.

Za przeprowadzenie przetargów będzie odpowiedzialna Główna Inspekcja Ochrony Środowiska, która otrzyma dodatkowe kompetencje nadzoru geologicznego.

Koncesje będą udzielane na okres 10-30 lat. "Bedzie to uzależnione od wielkości złoża. Najczęściej będzie to zapewne 25-30 lat. W warunkach przetargu będzie wskazane, ile lat zwycięzca będzie miał na wykonanie odwiertów rozpoznawczych, udokumentowanie złoża i rozpoczęcie wydobycia - najczęściej będzie to ok. 5-6 lat. Jeśli harmonogram prac nie będzie ściśle przestrzegany, będziemy odbierać koncesje" - zaznaczył minister.

W przetargu będą mogły startować konsorcja firm, co do tej pory było niemożliwe. W przypadku gdy konsorcjum wygra przetarg, firmy te będą zawierały między sobą i z NOKE umowę o współpracy. Koncesja będzie udzielona wszystkim stronom takiej umowy. Minister zaznaczył też, że firmy, które już uzyskały koncesje poszukiwacze lub rozpoznawcze przed wejściem nowych przepisów w życie i będą starały się o koncesje wydobywcze, będą mogły zaprosić NOKE do współpracy. Sprzedaż koncesji innej firmie będzie wymagała zgody resortu środowiska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy wydobycie w Polsce faktycznie przestało się opłacać? O tym w najnowszej „Górniczej"

Jakie smutne wnioski dla polskiego górnictwa wynikają z najnowszego raportu Fundacji Instrat? Jak komentuje je były wiceminister gospodarki, Jerzy Markowski? Dlaczego JSW nie może upaść? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek 14 sierpnia. 

Poseł Matusiak szuka „grabarzy górnictwa”, ale zapomniał, ile kopalń zlikwidował PiS. Przypomnieli mu internauci

Poseł Grzegorz Matusiak z Prawa i Sprawiedliwości znów stroi się w piórka obrońcy polskiego górnictwa. W mediach społecznościowych opublikował wpis o tym, że Platforma Obywatelska to „grabarze polskiego górnictwa”. Zapomniał jednak wspomnieć, że to za rządów Prawa i Sprawiedliwości w stan likwidacji postawiono 14 kopalń węgla kamiennego lub ich wydzielonych części.

Jak to jest z wolnym za 15 sierpnia? PIP wyjaśnia

Państwowa Inspekcja Pracy tłumaczy zasady odbierania przez pracowników dnia wolnego za 15 sierpnia.

159 nowoczesnych urządzeń pomogło nadzorowi górniczemu

Nadzór górniczy został wyposażony w nowoczesny sprzęt do monitorowania. Pomogły w tym środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.