Prof. Wiesław Blaschke: Można i trzeba uderzyć się w pierś

Blaschke wieslaw prof sep09 GAL

fot: Jarosław Galusek

Jeżeli elektrowniom narzucona zostanie sprawność 46 proc., to nie uzyska się jej bez węgla wzbogaconego - mówi prof. Wiesław Blaschke

fot: Jarosław Galusek

- Można i trzeba uderzyć się w pierś - mówi prof. Wiesław Blaschke, prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa w rozważaniach m. in. o prestiżu górniczego zawodu. Znajdują się one w obszernym wywiadzie pt. ,,Oczernionemu trudno się wybielić", pomieszczonym w najnowszym wydaniu periodyku ,,Nasz Holding".

 

Dalszy ciąg tego fragmentu wywodu Profesora jest taki: - Dotyczy to szczególnie kadr zarządzających, które, jak wiadomo, w większości rekrutują się z ludzi napływowych, nie zaczadzonych - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - swoistą legendą tego zawodu. Oczywiście, w trudnych czasach, gdy prezesom spółek węglowych brakowało pieniędzy na wypłaty, a banki odmawiały kredytów, mając na gardle nóż związkowych roszczeń, uciekali się w skrajnych przypadkach do rozwiązań na pograniczu, lub nieco poniżej granicy prawa. I choć były to przypadki incydentalne, sposób ich prezentacji w mediach wytworzył obraz feralnej branży i feralnych ludzi z nią związanych. Czasami więc lepiej było ukrywać, że się jest górnikiem. Pamiętamy na przykład, że kiedyś kadra kierownicza chodziła do pracy w stalowych garniturach górniczych, podkreślając w ten sposób przynależność do zawodu górniczego i jego elity. Ten zwyczaj dzisiaj zanikł. Ostatnio byłem na spotkaniach górniczych na Węgrzech, w Słowacji i Czechach i tam nikt nie wstydzi się chodzić w mundurach górniczych, nawet po mieście. Swoją - nie cegiełkę, a raczej ważącą sporo cegłę - dorzucili wielokrotnie związkowcy, a sposób, w jaki domagali się często słusznych, choć nierealistycznych z punktu widzenia ekonomii, żądań, upowszechnił nadmiernie mniemanie o roszczeniowym charakterze środowiska, jego egoistycznych postawach.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.