Prof. Mariusz Orion Jędrysek ostro o Niemczech

fot: Andrzej Bęben/ARC

Poseł Jędrysek odpowiada, jak zwykle bez ogródek i dyplomatycznego kamuflażu...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Największym ekologicznym "brudasem" nie jest Polska, jak się w Europie powszechnie uważa, lecz... Niemcy. Prof. Mariusz Orion Jędrysek, poseł PiS i b. główny geolog kraju, uważa, że tak właśnie jest, skoro "nasi sąsiedzi spalają blisko połowę tego typu węgla, jaki spala się w całej Unii Europejskiej".

W rozmowach z portalami cire.pl oraz wpolityce.pl prof. Jędrysek wyjaśnia, że opinia o tym, iż to Polska jest w Europie ekologicznym szkodnikiem numer jeden, ma konkretne źródło:

"Niemcy żonglują statystyką, biorąc pod uwagę wygodny dla siebie udział procentowy różnego rodzaju paliw w energetyce. Ale jeśli patrzeć przez pryzmat wartości bezwzględnych to Niemcy spalają 170 mln ton węgla brunatnego, znacznie więcej także per capita niż Polacy. Więcej niż my per capita spalają Serbowie, Grecy, Bułgarzy i właśnie Niemcy. W cire.pl podaję sporo liczb. U nas węgiel kamienny i brunatny łącznie stanowi 90 procent w energetyki, a u nich sporo mniej, choć to się zmieni, bo maja w budowie kilka elektrowni opalanych węglem...".

B. główny geolog kraju ma za złe, że w Polsce mało czyni się, by zmienić w Europie stereotyp o Polsce-ekoszkodniku:

"Rząd nie ma żadnych pozytywnych efektów poprawiających wizerunek węgla kamiennego jako polskiego surowca. Skutkiem tego węgiel kamienny, jako paliwo jest coraz bardziej negatywnie postrzegany w opinii społecznej. Niewiele w tym kierunku robią też spółki węglowe. O zgrozo, jedyną firmą, która prowadzi w Polsce promocję węgla, co widać szczególnie w TVP, jest importer węgla rosyjskiego. W wyniku tego rośnie sprzedaż węgla z Rosji, mimo że jest on droższy...".

Co więc robić w Polsce? - pyta prof. Jędryska Witold Szwagrun, dziennikarz portalu cire.pl.

Poseł Jędrysek odpowiada, jak zwykle bez ogródek i dyplomatycznego kamuflażu:

"Myślą przewodnią powinno być to, że to profil surowcowy państwa decyduje o pozycji i profilu gospodarczym (w tym energetycznym), naukowo-technologicznym, społecznym, pozycji geopolitycznej i bezpieczeństwie - nie odwrotnie. Polska ma spory potencjał w zakresie metali kolorowych i niektórych pierwiastków ziem rzadkich, węgla, gazu, ropy, biopaliw, geotermii z geotermiką - wystarczy zorientować się w tym kierunku. Pamiętajmy, że w Polsce Skarb Państwa jest jedynym właścicielem tych kopalin bez względu na właściciela gruntu i własność koncesji - rząd jakby tego do dziś nie wiedział, a jeśli wie, to wygląda tak jakby uprawiał dywersję. Kluczowe jest utrzymanie własności struktur geologicznych przez Skarb Państwa i udział w przedsięwzięciach a nie tylko ułomna kontrola i podatki prowadzące do rabunkowej eksploatacji, czyli to co robi obecny rząd...".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Nadzorowi górniczemu przybywa zadań

Budownictwo tunelowe, kwestie metanowe i cyberbezpieczeństwo – te trzy tematy zdominowały tegoroczną, XXVI konferencję „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”. Debatowano ponadto o nowym podejściu do zagadnień bezpieczeństwa i higieny pracy oraz o procesie wdrażania unijnego rozporządzenia metanowego.

W Polsce powstaje nowa kopalnia węgla. Nie na Górnym Śląsku i Lubelszczyźnie. Znamy szczegóły

Czy w Polsce budowana jest kopalnia węgla kamiennego? Z najnowszego Sprawozdania z działalności urzędów górniczych w 2025 r., opracowanego przez Wyższy Urząd Górniczy, wynika czarno na białym, że tak. Gdzie zatem powstanie? W Rybniku? A może w Lublinie? Właśnie, że nie. Budują ją w Ścinawce Średniej, w gminie Radków na Dolnym Śląsku.

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.