Prof. Józef Dubiński: To co proste już zostało zrobione

Dubinski gig 04 MD

fot: Maciej Dorosiński

W konferencji weźmie udział prof. Józef Dubiński, naczelny dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa

fot: Maciej Dorosiński

Rozmowa z prof. Józefem Dubińskim, dyrektorem naczelnym GIG i prezesem Światowego Kongresu Górniczego.

 

Sesja plenarna otwierająca tegoroczną Szkołę Eksploatacji Górniczej przebiega pod hasłem technik i technologii przyszłości. Dlaczego jest to tak istotne dla górnictwa?


Przyszłość jest ważna dla wszystkich, ale dla górnictwa przede wszystkim, bowiem złoża klasyczne ulegają sczerpaniu. Na świecie są zasoby surowców mineralnych, ale ich wydobycie metodami tradycyjnymi nie będzie w niedługiej przyszłości wchodziło w rachubę. Trzeba wobec tego poszukiwać niekonwencjonalnych, innowacyjnych technologii. Na przykład przy wydobyciu z dna oceanów i morz, na dużych głębokościach, ani temperatura ani głębokość nie pozwolą na stosowanie klasycznych metod. Technologie górnicze będą stosowane też do wybierania surowców, które znajdują się na takich głębokościach, że wydobycie metodami klasycznymi byłoby nieopłacalne. Mam na myśli np. podziemne zgazowanie węgla. Technologie górnicze muszą mieć wsparcie w technologiach energetycznych, które pozwolą na wykorzystanie węgla w trochę w inny niż do tej pory sposób. Technologie muszą być innowacyjne, otwarte odważne, to co proste już zostało zrobione. Trzeba teraz wysilić umysły i szukać czegoś, co będzie i ekonomiczne, i bezpieczne i przyjazne dla środowiska.


Tematyka przedstawianych referatów jest bardzo zróżnicowana. Górnictwo funkcjonuje na styku z innymi dziedzinami nauki?


Tak, bo mówimy o pozyskiwaniu, przetwarzaniu i wykorzystaniu węgla - trzech odrębnych dziedzinach wymagających rozwoju techniki i technologii. W naukach górniczych wykorzystywana jest fizyka, chemia, inżynieria chemiczna; dzisiejsza nauka górnicza to konglomerat rożnych dyscyplin i specjalności wykorzystujących przede wszystkim fizykę. Na porządku dziennym jest wykorzystywanie informatyki w zakresie obrazowania złoża i tworzenie jego modeli, usprawnienie zarządzania i organizacji. Nie koniecznie trzeba zjechać pod ziemię i robić coś siłą ludzkich rąk, aby tworzyć pewne rozwiązania. Można je dzisiaj tworzyć na modelach informatycznych.


Polska nauka górnicza ma szansę zawojować świat?


Oceniam tę szansę umiarkowanie. Niestety, wielkie koncerny górnicze dysponują własnym zapleczem badawczym, a przede wszystkim środkami finansowymi. U nas potencjał nauki górniczej jest skoncentrowany na wyższych uczelniach. Bardzo rozwinięty proces dydaktyczny powoduje, że naukowcy nie mogą skupić się na pracach badawczych.


A co ze środkami na badania?


Polski przemysł jest biedny. Jedna Jastrzębska Spółka Węglowa, która miała dobry ostatni rok, nie rozwiąże problemu. Nie istnieją też mechanizmy, które powodowałyby, że przemysł byłby zainteresowany badaniami strategicznymi, sięgającymi horyzontu najbliższych kilkunastu czy kilkudziesięciu lat. Przemysł dba o dzień dzisiejszy, rozważa najwyżej roczne perspektywy. Nie twierdzę, że państwo marnuje złoża i zasoby, ale w prywatnych podmiotach istnieje większa przejrzystość i możliwość podejmowania odważnych decyzji.


Można liczyć, że wraz z prywatyzacją polskiego górnictwa polska nauka górnicza będzie się miała lepiej?


Kilka miesięcy temu w GIG-u podczas zebrania plenarnego PAN prezes Zagórowski wygłosił referat o prywatyzacji JSW. Zaczęła się dyskusja, czy prywatyzacja będzie szansą, czy porażką dla polskiej nauki. Głosy były podzielone. Ci, którzy znają górnictwo światowe uważają, że będzie lepiej, ale tylko dla określonych grup i specjalności, dla zespołów prezentujących poziom światowy. Przecież kadra inżynierska na kopalniach ma takie inżynierskie wykształcenie jak my, dlaczego wszystkim mają się zajmować naukowcy. Prywatyzacja będzie dobra dla najlepszych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.