Prof. Jerzy Buzek: Życzcie mi zdrowia, siły i przyjaznych ludzi wokoło
Jeszcze przed wyborem polski eurodeputowany zwrócił się do obecnych na sali plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu posłów:
- Przede wszystkim gratulujemy sobie, że spotkaliśmy się na tutaj. Reprezentujemy pół miliarda obywateli naszego kontynentu. To wielka odpowiedzialność.
Były polski premier przedstawił również swój życiorys. Mówił, że jest naukowcem, przypominał swoją działalność w \"Solidarności\", po której \"walka o prawa człowieka zawsze była mu bliska\". Wspomniał też o swojej aktywności w Parlamencie Europejskim od 2004 roku, gdzie zajmował się między innymi sprawami energetyki i Partnerstwa Wschodniego.
- To wszystko co powiedziałem nadal jest aktualne, zwłaszcza w dobie kryzysu. Musimy też umocnić pozycję PE, ale to wszystko da się zrobić, jeśli Traktat Lizboński wejdzie w życie. Traktat daje nam nadzwyczajne narzędzie do realizacji naszych planów i założeń – zaznaczył.
W walce o prestiżową funkcję przewodniczącego PE naszego rodaka poparło aż pięć największych frakcji politycznych w PE. Chadecy, europejscy socjaliści, liberałowie, Zieloni oraz konserwatyści i reformatorzy. Zasiadający w tych frakcjach eurodeputowani razem stanowią prawie 90 proc. 736 członków PE.
Dwie godziny przed rozpoczęciem sesji udało nam się zamienić kilka zdań z prof. Jerzym Buzkiem. Pytaliśmy go o działania jakie podejmie po objęciu nowego urzędu i o węgiel, który wciąż ma wielu wrogów w Zjednoczonej Europie.
- Trzeba wzmocnić rolę Parlamentu Europejskiego. Jego członkowie są przecież wybierani bezpośrednio przez mieszkańców całej Unii Europejskiej! Potrzebna jest ścisła współpraca z parlamentami narodowymi, bo – dla przykładu – to polski parlament najlepiej zna oczekiwania Polaków. Przezwyciężenie kryzysu to kolejne wielkie zadanie, w którym pomóc może Parlament Europejski. Dobrze też byłoby, aby o Unii i Parlamencie Europejskim jak najwięcej wiedzieli nasi obywatele, bo tam przecież decyduje się o naszej przyszłości.
Węgla trzeba bronić tak samo, jak do tej pory. Polska, nie może z niego rezygnować, jeśli chce być bezpieczna. Doskonale zostało to zrozumiane i udało się w ostatnich pięciu latach.
- Czego mi życzyć w tak bardzo ważnym dniu? Przede wszystkim zdrowia, siły i przyjaznych ludzi wokoło – powiedział nowo wybrany przewodniczący Parlamentu Europejskiego.