Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.11 USD (0.00%)

Srebro

85.27 USD (-0.12%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.11 USD (0.00%)

Srebro

85.27 USD (-0.12%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.09%)

Miedź

5.89 USD (+0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Prof. Jaroszewicz: Trzecia dawka jak najszybciej

fot: ARC

Wierzymy, że LW „Bogdanka” spotka się z dobrym przyjęciem rynku – podkreśla Adam Jaroszewicz, wiceprezes Domu Inwestycyjnego BRE Banku SA

fot: ARC

Rozmowa z dr. hab. JERZYM JAROSZEWICZEM, lekarzem, kierownikiem Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii Wydziału Nauk Medycznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Podobno czeka nas koronawirusowy armagedon?
Powiem tak – przewidywanie dalszego ciągu pandemii COVID-19 przypomina trochę wróżenie z fusów. Ten wirus zaskakiwał nas niejednokrotnie i pewnie zaskoczy jeszcze nie raz. Dla przykładu w Niemczech dobowa liczba nowych zakażeń koronawirusem po raz pierwszy przekroczyła w ubiegłym tygodniu 90 tys. W Wielkiej Brytanii z powodu infekcji brakuje pracowników kluczowych sektorów gospodarki. I podobny scenariusz może czekać Polskę.

Nie wiemy, czy tak się stanie, a jeśli tak, to kiedy dokładnie. Niewykluczone, że u nas pandemia pójdzie jakąś inną drogą. Tego też nie wiemy. Na pewno należy być gotowym na czarny scenariusz i zabezpieczyć kluczowe sektory dla funkcjonowania państwa. Musi tam dojść do pewnych modyfikacji systemów pracy. Mam na myśli na przykład energetykę i gałęzie przemysłu z nią współpracujące.

Jednak Omikron wydaje się mniej niebezpieczny niż wcześniejsze warianty koronawirusa. Tym niemniej niektórzy eksperci przewidują wzmożoną liczbę zachorowań i zgonów. Podziela pan tę opinię?
Liczba ofiar jest pochodną możliwości naszego leczenia. W Polsce mieliśmy bardzo dużą liczbę ofiar w każdej z fal, ponieważ nasza opieka medyczna jest niedofinansowana i cierpi na braki kadrowe. Dziś mówi się, że będzie mniej ofiar śmiertelnych. Ale któż zdoła to przewidzieć? Na pewno boimy się dużej liczby zachorowań. Już teraz mamy ok. 20 tys. chorych w szpitalach. Jeśli sprawdzą się najczarniejsze scenariusze, które rysują eksperci, to będziemy musieli stawić czoła dużemu wyzwaniu.

Omikron już atakuje. Obserwuje pan większą liczbę zachorowań wśród młodych czy starszych wiekiem osób?
O dziwo, obserwujemy ponownie zwiększoną liczbę przypadków zakażeń wśród osób starszych. Być może ci młodzi chorują w domu, co byłoby zgodne z charakterystyką Omikronu. Natomiast starsi trafiają do szpitali w zdecydowanie cięższym stanie. Obawiam się jednak, że Omikron na dłuższą metę nie będzie łaskawy dla żadnej z grup wiekowych. Jakaś część zakażonych z obydwu grup może umrzeć.

Resztę uratują szczepienia?
Z pewnością tak. Nie znam przypadku zgonu po trzeciej dawce szczepionki. Po dwóch dawkach zdarzało się, że umierały osoby obciążone ciężkim przebiegiem chorób współistniejących. Szczepienia chronią przed śmiercią na COViD-19. Ale uwaga! Dwie dawki szczepionki już nas nie będą chronić przed ciężkim przebiegiem zakażenia. Chroni za to trzecia. Najlepszą sytuację odpornościową dają dwie szczepionki typu mRNA, przechorowanie COVID-19 i przyjęcie trzeciej szczepionki mRNA.

Pamiętajmy, że w przypadku Omikrona jedna osoba zakaża średnio nawet sześć innych. On dłużej utrzymuje się w powietrzu, ma krótszy okres wylęgania, około trzech dni, a okres choroby trwa pięć do sześciu dni. Nie można więc zapominać o profilaktyce. Maseczki, dystans społeczny, to wszystko musi być nadal przestrzegane.

Tymczasem przed nami okres ferii i związane z nim wyjazdy...
Radziłbym w ciągu najbliższych tygodni zrezygnować z wyjazdów, a już na pewno z pobytów w przestrzeniach zamkniętych. Z kontaktów społecznych powinny zrezygnować zwłaszcza osoby szczególnie wrażliwe, u których pojawiają się różnego rodzaju infekcje, cierpią na schorzenia nerek, serca, cukrzycę, leczą nowotwory. Podróże, wycieczki, odwiedziny, wyjazdy do sanatoriów odpadają!

Koronawirus atakuje często niepostrzeżenie. Istnieje możliwość sprawdzenia, czy przeszliśmy infekcję COVID-19 bezobjawowo?
Tak. Jest możliwość badania przeciwko białku nukleokapsydu wirusa. U ozdrowieńców obecne jest bowiem przeciwciało, którego nie ma u zaszczepionych. Co ważne, nie można uzależnić przyjęcia dawki szczepionki od poziomu przeciwciał. Trzeba przyjąć dawkę jak najszybciej. Są zasady, że trzecią dawkę należy przyjąć po pięciu miesiącach, a czwartą… zobaczymy. Zakładam, że może wiosną.

A zatem nie ma potrzeby przeprowadzania badań na obecność przeciwciał?
Nie ma. Natomiast jeśli ktoś chciałby dokładnie znać swój stan zdrowia, to może zbadać poziom przeciwciał. Zasada jest prosta. Jeśli jest ich mało, to może być lepiej lub gorzej. Jeśli dużo, to raczej będzie dobrze. Nieformalnie powinno być ich więcej przynajmniej 10 razy niż poziom odcięcia. Dość skomplikowane, ale przy Omikronie im więcej przeciwciał, tym lepiej.

Istnieje pogląd, że zaszczepienie osoby zakażonej COVID-19 szczepionką przeciwcovidową może wywołać niepożądane skutki.
Nic bardziej błędnego. Jeśli ktoś jest zakażony, to ma w sobie kilka miliardów wirusów. Do tego na skutek szczepienia dostarczona zostaje kolejna porcja. Czy jeśli do morza dolejemy wiaderko wody, to poziom morza się podniesie?

Zaszczepienie osoby zakażonej SARS-CoV-2 zwykle nie jest problemem. Jest nim natomiast zaszczepienie osoby przechodzącej inną infekcję. Wówczas szczepienie na COVID-19 może ją pogorszyć. Nie powinno się szczepić osoby akurat gorączkującej, bo to oznacza, że organizm walczy z jakąś infekcją. Trzeba gorączkę przeczekać. Na pewno przed szczepieniem niezbędne jest badanie lekarskie.

Ci, którzy nie zbudowali dość wysokiego muru odpornościowego szczepionką, czyli nie uchronili się sztucznie przed zakażeniem, najprawdopodobniej przechorują COVID-19 właśnie z powodu rozprzestrzeniania się wariantu Omikron, czyli uzyskają tę bardziej ryzykowną wersję odporności, z którą wiąże się chociażby long COVID – zgadza się pan z tym twierdzeniem?
Tak. Nasze badania pokazały, że nawet jeśli ktoś przeszedł COVID-19 w miarę łagodnie, to nie ma gwarancji, że infekcja nie rozwinie powikłań w okresie późniejszym. To mogą być: depresja, zaburzenia lękowe, zmiany w płucach lub pogorszenie funkcji płuc, zapalenie mięśnia sercowego, gorsza pamięć, problemy neurologiczne, trudności ze snem.

To jest dowód na to, że lepiej się zaszczepić niż przechorować infekcję COVID-19. Tym, którzy przeszli infekcję lub podejrzewają, że była ona bezobjawowa i odczuwają jakieś dolegliwości, radzę udać się na badania. Uprzedzam, że zwykła morfologia krwi nie wystarczy.

Z tym wiąże się long Covid?
Właśnie. Wirusa już nie ma, a organizm dostał tak mocno w kość, że pewne jego narządy nie pracują tak, jak powinny przez kolejne miesiące, a nawet lata.

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku zidentyfikowali wariant genetyczny, który predysponuje do ciężkiego przebiegu COVID-19, ponad dwukrotnie zwiększa ryzyko takiego przebiegu tej choroby oraz śmierci chorego. Ważne odkrycie?
Tak. Uczestniczyłem w tych badaniach, podobnie jak ponad trzystu pacjentów ze Śląska, którzy zostali im poddani. Genetyka jest istotna, ale nie najważniejsza. Jeśli obecność genu zwiększa dwukrotnie możliwość ciężkiego przebycia infekcji COVID-19, to choroba nerek zwiększa je już sześciokrotnie, marskość wątroby pięciokrotnie. Musimy walczyć z chorobami przewlekłymi. Każdy z nas. Musimy dbać o własne zdrowie, badać się, stosować profilaktykę.

Co dalej z COVIDEM-19. Czeka nas szósta fala?
Pojawiają się głosy, że wirus odpuści po ataku Omikrona, ponieważ zachoruje tak wiele osób, że tą drogą wykształci się odporność populacyjna. Ciągle jednak pojawiają się nowe warianty COVID-19. Pytanie, czy powstanie odmiana groźniejsza od Omikrona? Tego nie wiemy.

Dysponujemy natomiast lekami na COVID-19, które hamują wirusa. Są jednak skuteczne wówczas, gdy poda się je do pięciu dni od wystąpienia pierwszych objawów. Dotyczy to zwłaszcza osób z chorobami towarzyszącymi. Jeśli ktoś zgłosi się do lekarza w takim właśnie terminie, ma szansę na uratowanie. Jeśli się spóźni, jego szanse na wyleczenie niestety spadają.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.