Prof. Janusz Janeczek: Zmiany klimatu to norma

Janeczek prof kaj

fot: Kajetan Berezowski

fot: Kajetan Berezowski

Prof. Janusz Janeczek, kierownik Katedry Geochemii, Mineralogii i Petrografii na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego:

Zmiany klimatu są w naturalny sposób wpisane w historię naszej planety od momentu pojawienia się atmosfery. Wynikały, wynikają i będą wynikać z przyczyn astronomicznych i geofizycznych, a ich skala w przeszłości była znacząco większa od tego, czego doświadczamy obecnie.

Jednak od ponad 20 lat sprawy zmian klimatu i wynikających stąd skutków dla ludzkości znalazły się w centrum uwagi nie tylko naukowców, ale także polityków, biznesmenów, ekonomistów, mediów i całych społeczeństw. Wszystko za przyczyną wyników badań, wskazujących na wzrost średniej temperatury powierzchni ziemi o około 0,8 stopnia Celsjusza od połowy XIX wieku. W samym XX wieku on wyniósł i 0,7 stopnia. Ten wzrost średniej temperatury powierzchni Ziemi ochrzczono niezbyt fortunnym określeniem „globalne ocieplenie”.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.