Prof. Gomułka: Rząd musi działać na rzecz wzrostu
W ocenie prof. Gomułki, rząd ma niewiele czasu, by przeprowadzić takie działania, w związku z prognozowanym spadkiem polskiego PKB i osłabieniem rozwoju.
- W przyszłym roku PKB spadnie, ale jeszcze nie dramatycznie - do 4,5 proc. wzrostu, za dwa lata, jeśli nie będzie działań sprzyjających wzrostowi, może on wynieść zaledwie 3 proc. - mówił Gomułka dziennikarzom na konferencji prasowej w poniedziałek w warszawskiej siedzibie BCC.
Wśród najważniejszych zadań rządu, Gomułka wymienił \"zdecydowane\" działania prywatyzacyjne, zmiany w systemie emerytalnym - zmniejszenie liczby wcześniejszych emerytur i emerytur pomostowych, wydłużenie wieku emerytalnego dla kobiet oraz liberalizację prawa pracy.
Jego zdaniem, Polska powinna też działać na rzecz najszybszego przyjęcia euro i zmian w systemie podatkowym, obniżających obciążenia obywateli.
W ocenie Gomułki zagrożeniami dla wzrostu na krótką i średnią metę jest brak zgody rządu na reformę finansów. - Realizowana jest reforma bez reformy, nie ma projektów ustaw obcinających sztywne wydatki budżetu. Szuka się oszczędności na wydatkach elastycznych, lecz to nie wystarcza - mówił.
Podkreślał, że nie wiadomo, kto w rządzie faktycznie odpowiada za gospodarkę. - Plany rządu na kolejne półrocze dotyczące tych spraw, prezentuje nie wicepremier odpowiedzialny za gospodarkę, nie minister finansów, a szef doradców premiera, specjalista od łagodzenia konfliktów społecznych - mówił Gomułka.
Najistotniejszym zagrożeniem jest - według Gomułki - rosnąca presja inflacyjna spowodowana nieelastycznym rynkiem pracy i naciskiem na wzrost płac.
W jego ocenie, może to doprowadzić do niewłaściwej decyzji Rady Polityki Pieniężnej - wysokiej podwyżki stóp procentowych - już nie o 25 pkt. bazowych, a o 50 pkt.
W ocenie Gomułki reforma wcześniejszych emerytur nie powinna się ograniczyć tylko do zmniejszenia liczby tych wypłacanych z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale też finansowanych przez budżet w systemie tzw. emerytur mundurowych.
- Reforma KRUS jest potrzebna, jednak ta zaproponowana przez ministra rolnictwa to żart - ocenił. Przyznał, że dochody rolników są niewielkie, jednak można osiągnąć oszczędności przez ograniczenie wydatków - wydłużenie wieku emerytalnego kobiet również w tym systemie.
Jednym z większych zagrożeń, które mogą zadławić rozwój gospodarczy w Polsce po 2012 r. są limity emisji CO2 i ich zbyt niski poziom dla polskich przedsiębiorstw i energetyki. Zdaniem profesora, premier Tusk nie koordynuje to działań poszczególnych resortów, a problem ten jest na tyle ważny, że powinien się nim zająć specjalny pełnomocnik rządu.
Inwestycje wymuszone przez limity CO2 trudno będzie spełnić przez upaństwowioną jeszcze w wysokim stopniu energetykę. Rozwiązaniem może być prywatyzacja sektora i inwestycje prywatnych firm, które zapewnią pieniądze na jego rozwój.
Gomułka od stycznia do połowy kwietnia 2008 r. był wiceministrem finansów. Jako powód swojego odejścia z resortu podał niedostateczną determinację premiera Donalda Tuska do przeprowadzenia reformy finansów publicznych oraz brak publicznej debaty na ten temat.