Prof. Adam Gierek: Pakiet klimatyczny do renegocjacji
fot: Kajetan Berezowski
- Pomoc państwa dla górnictwa wcale nie była do tej pory nadmierna - uważa eurodeputowany Adam Gierek
fot: Kajetan Berezowski
Trzy pytania do prof. Adama Gierka, europosła.
Czy ostatnie wydarzenia w Japonii powinny skłonić polskie władze do rewizji planów związanych z energetyką atomową?
Oczywiście, że nie. Zdaję sobie sprawę z faktu, że takie wydarzenia zawsze wywołują rozmaitego typu skojarzenia. W tej konkretnej sytuacji – z Czarnobylem. Trzeba jednak powiedzieć sobie jasno, że w przypadku elektrowni Fukushima nie można mówić o katastrofie, a raczej o wypadku. Swego czasu zapytałem Michaiła Gorbaczowa, który w momencie czarnobylskiej katastrofy sprawował urząd prezydenta ZSRR, czy jego kraj nadal będzie rozwijał energetykę jądrową. Powiedział, że są dwa zła, spośród których musi dokonać wyboru i stawia na mniejsze, czyli na atom, ponieważ drugim złem jest brak energii. Niech ekolodzy nie opowiadają, że energia odnawialna załatwi wszystko. To nieprawda. Nie ma innego wyjścia niż energia atomowa, pewna, niezawodna i czysta.
Społeczeństwo polskie ma prawo wiedzieć, jakie korzyści i zagrożenia niesie ze sobą energetyka jądrowa.
Pewnie, że tak. Temu ma służyć szeroka, ale dobrze przygotowana dyskusja, ponieważ polskie społeczeństwo o energetyce atomowej wie mało. Obowiązek rzetelnego informowania leży w gestii państwa. Energetyka atomowa jest bezpieczna. Ten fakt nie podlega dyskusji. Należy też kształcić kadry inżynierskie do pracy w przyszłych elektrowniach atomowych. Czasu jest coraz mniej, a tymczasem banki, w związku z unijnymi uregulowaniami prawnymi, odmawiają już kredytowania wszelkich inwestycji związanych z energetyką węglową. Moje poprawki do projektu dyrektywy „W kierunku nowej strategii energetycznej Europa 2011–2020”, dotyczące możliwości budowy elektrowni węglowych o sprawności powyżej 50 proc., zostały niestety odrzucone. Forsuje się za to nadal technologię CCS, drogą i niezbadaną. Dyrektywą europejską narzucono nam coś, co de facto nie istnieje, a polski rząd się na to zgodził. Warto teraz zastanowić się, w jaki sposób zmienić te niekorzystne dla Polski rozwiązania.
Sądzi Pan, że są jeszcze na to jakieś szanse?
Owszem. Przecież pojawiły się nowe okoliczności związane właśnie z wypadkiem w elektrowni Fukushima. Z energią będzie krucho. Ja radzę ten moment wykorzystać. Północ wytwarza atom, południe produkuje czystą energię z węgla – tak wyobrażam sobie przyszłość energetyczną Polski. Do tego potrzebne będą wysokosprawne sieci przesyłowe. Należy też rozpocząć badania naukowe nad innowacyjnymi technologiami wytwarzania energii z węgla, opartymi nie na CCS, ale na dużej efektywności. Chodzi o jednoczesne wytwarzanie energii cieplnej i elektrycznej. Stare ciepłownie muszą ustępować miejsca wysokosprawnym elektrociepłowniom. Pod tym względem potencjał kogeneracyjny na Śląsku jest ogromny.