Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.61 PLN (-0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

327.20 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.52 PLN (+0.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.97 PLN (+0.06%)

Enea S.A.

22.94 PLN (-0.26%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.70 PLN (-0.84%)

Złoto

4 805.19 USD (-0.90%)

Srebro

79.17 USD (-1.08%)

Ropa naftowa

94.74 USD (+0.22%)

Gaz ziemny

2.66 USD (-0.34%)

Miedź

6.03 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.61 PLN (-0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

327.20 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.52 PLN (+0.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.97 PLN (+0.06%)

Enea S.A.

22.94 PLN (-0.26%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.70 PLN (-0.84%)

Złoto

4 805.19 USD (-0.90%)

Srebro

79.17 USD (-1.08%)

Ropa naftowa

94.74 USD (+0.22%)

Gaz ziemny

2.66 USD (-0.34%)

Miedź

6.03 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Procesy: przesłuchanie ws. handlu akcjami Giesche

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W kopalni Wieczorek zmarł nagle pracownik DB Schenker

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Sąd Okręgowy w Warszawie przesłuchał w środę (20 listopada) pracownika skupu makulatury, który w latach 80. ubiegłego wieku kupił, a następnie sprzedał, dwa worki akcji przedwojennej spółki Giesche. Zarząd tej spółki jest oskarżony o próbę wyłudzenia mienia znacznej wartości.

Pięciu oskarżonych reaktywowało spółkę Giesche tylko po to, by od Skarbu Państwa, miasta Katowice, Katowickiego Holdingu Węglowego i Hutniczo-Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Katowicach zażądać odszkodowania lub zwrotu majątku przedwojennej spółki, wartego 341 mln zł. Ich żądania w stosunku do Katowic dotyczą ok. 30 proc. zurbanizowanej powierzchni miasta.

Niewykluczone jednak, że reaktywacja spółki Giesche zostanie cofnięta, ponieważ dwa miesiące temu wydział rejestrowy Sądu Rejonowego w Katowicach uchylił swoje wcześniejsze postanowienie, zezwalające na odbycie walnego zgromadzenia akcjonariuszy tej spółki, które dało początek jej reaktywacji - wybrało zarząd spółki, który następnie wystąpił o odszkodowanie lub zwrot mienia.

Ostatnie postanowienie katowickiego sądu nie jest prawomocne, ponieważ zarząd spółki złożył apelację. Jeśli Sąd Okręgowy w Katowicach ją odrzuci, walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki Giesche okaże się nieważne, co oznaczałoby nieważność wyboru władz tej spółki, a tym samym i zgłaszanych roszczeń.

Niezależnie od postanowienia katowickiego sądu od roku toczy się rozprawa karna przed Sądem Okręgowym w Warszawie przeciwko pięciu członkom zarządu reaktywowanej spółki. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zarzuca im usiłowanie wyłudzenia odszkodowania lub zwrotu mienia o znacznej wartości na podstawie posiadanych przez nich akcji przedwojennej spółki. Akcje te miały wartość kolekcjonerską, ale dzięki zwołaniu walnego zgromadzenia oskarżonym udało się reaktywować spółkę i doprowadzić do przerejestrowania jej z przedwojennego rejestru RHB do aktualnego Krajowego Rejestru Sądowego.

W środę warszawski SO przesłuchał byłego pracownika warszawskiego skupu makulatury przy ul. Różanej 35, do której w latach 80. ubiegłego wieku trafiło - jak zeznał - "od dwóch do trzech ton" przedwojennych akcji różnych spółek.

- Akcje były powiązane sznurkiem w małe paczuszki, formatu A4 - zeznał pracownik skupu.

Sam, za pozwoleniem swojego kierownika, kupił sobie dwa worki tych akcji. Wybierał je na chybił trafił, starał się tylko, by się nie dublowały. Pamięta, że były wśród nich akcje Polskiego Radia, papiery wartościowe Katowic, Juraty, a także akcje spółki Giesche. Te ostatnie zapamiętał, bo miały wysoki nominał - milion złotych.

Potem wszystkie je oglądał w domowej piwnicy, bo - jak zeznawał - żona nie pozwalała mu przechowywać ich w mieszkaniu - mieli tylko jeden pokój.

Gdy zdał sobie sprawę z tego, że nie ma warunków, by na poważnie zająć się kolekcjonerstwem, postanowił sprzedać akcje na warszawskich giełdach staroci - najpierw na warszawskich Bielanach, a potem na Kole. Kupiło je od niego dwóch mężczyzn. Obaj byli zainteresowani większą ilością, dlatego odbierali je z piwnicy. Pierwszy - jak zeznał b. pracownik skupu - był handlarzem, drugi kolekcjonerem - tym, od którego potem pięciu oskarżonych kupiło rzekomo akcje spółki Giesche.

Podczas przesłuchania w grudniu kolekcjoner Ryszard Kowalczuk (zgodził się na podanie nazwiska) powiedział, że "wykorzystywanie kolekcjonerskich papierów do reaktywacji spółki jest jednym wielkim przekrętem".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

ZUS przeliczył 219 tys. emerytur i rent czerwcowych. Śląskie z rekordami

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zakończył ponowne ustalanie wysokości emerytur czerwcowych. Zgodnie z przepisami dotyczyło to świadczeń przyznanych lub przeliczonych w czerwcu w latach 2009–2019 oraz powiązanych z nimi rent rodzinnych. W województwie śląskim było najwięcej świadczeń do przeliczenia, bo 28,8 tys. Tutaj też średnia podwyżka okazała się wyższa od średniej krajowej.

Domański: Trwają prace nad rozwiązaniami w sprawie kryptoaktywów

W Ministerstwie Finansów trwają prace nad rozwiązaniami, które mogłyby doprowadzić do przyjęcia ustawy o rynku kryptoaktywów - poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Jak dodał, nie podjęto jeszcze decyzji w zakresie finalnego kształtu tej propozycji.

Gawkowski: Prezydent nie odpowiedział na wniosek o spotkanie ws. ustawy o bezpieczeństwie w sieci

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował w niedzielę, że prezydent Karol Nawrocki nie odpowiedział na wniosek o spotkanie i rozmowę ws. kolejnego podejścia do zawetowanej ustawy o bezpieczeństwie w sieci.

Członkowie rady nadzorczej estońskiej spółki operującej Zondacrypto złożyli rezygnacje

Troje członków rady nadzorczej estońskiej spółki BB Trade Estonia O, będącej właścicielem giełdy Zondacrypto, złożyło rezygnacje ze stanowisk - poinformowali o tym w niedzielę we wspólnym oświadczeniu. Podkreślili, że rada nadzorcza zapoznała się z sytuacją dopiero po eskalacji w polskich mediach.