Proces górników oskarżonych o udział w zamieszkach odroczony

Sad rejonowy bytom bytom pl

fot: bytom.pl

Przeniesienie procesu ze stolicy do Sądu Rejonowego w Bytomiu miało usprawnić proces, ale od czterech lat nie otwarto przewodu sądowego, w dodatku dojdzie do zmiany składu sędziowskiego

fot: bytom.pl

Po raz kolejny przed bytomskim sądem nie udało się we wtorek rozpocząć procesu 18 górników, oskarżonych o udział w zamieszkach podczas manifestacji w Warszawie w 2005 r. Przyczyną odroczenia sprawy była nieobecność jednego z oskarżonych, który zachorował. Sprawa dotyczy demonstracji w lipcu 2005 r. W stolicy kilka tysięcy górników walczyło o prawo do wcześniejszych emerytur. Część manifestantów obrzucało policjantów ciężkimi przedmiotami. Warszawska prokuratura zarzuciła im czynną napaść na funkcjonariuszy, a niektórym także znieważenie policjantów. Grozi za to nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Akt oskarżenia przeciwko 19 uczestnikom demonstracji trafił do sądu w Bytomiu, bo w tej okolicy mieszka najwięcej świadków. Kilka miesięcy temu jeden z oskarżonych przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Sąd skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu i 1500 zł grzywny. Pozostali oskarżeni mówili przed wtorkowym posiedzeniem, że czują się niewinni.

Ich sprawa ciągle nie może ruszyć. Po skazaniu jednego z oskarżonych sędzia musiała się wyłączyć z orzekania w sprawach pozostałych. Kiedy już wyznaczono nowego orzekającego, na poprzednim terminie nie stawili się wszyscy oskarżeni, podobnie jak we wtorek. Nieobecny górnik przesłał do sądu zaświadczenie lekarskie. Nowa sędzia Monika Kapuścińska poinformowała we wtorek, że niebawem będzie na długim zwolnieniu lekarskim, sprawę musi przejąć nowy sędzia. Nie wiadomo, na kiedy zostanie wyznaczony termin posiedzenia.

W lipcu 2005 r. do stolicy przyjechało ok. 5,5 tys. górników, aby manifestować przed Sejmem w obronie prawa do emerytury po 25 latach pracy pod ziemią. Mimo apeli organizatorów manifestacji o spokój, doszło do zamieszek. W kierunku policjantów poleciały petardy, świece dymne i metalowe nakrętki. Część protestujących przewróciła barierki chroniące parlament.

Policja użyła armatki wodnej, gazu łzawiącego i skierowała pod Sejm dodatkowe siły. Rannych zostało kilkunastu policjantów i siedmiu górników, zatrzymano 69 demonstrantów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego

Rozmowa netTG.pl - odcinek 55 - Wojciech Kuśpik | Prezes Grupy PTWP. Jak będzie wyglądał Śląsk za 5, 10, 15 lat?

Jak będzie wyglądać przyszłość gospodarcza Śląska za 5, 10 czy 15 lat? Czy przemysł obronny, medycyna i nowe technologie zastąpią odchodzące górnictwo i kurczącą się branżę automotive? O to zapytaliśmy Wojciech Kuśpika, Prezesa Grupy PTWP, organizatora m.in. Europejskiego Kongresu Gospodarczego oraz Future Mining Forum & Expo.