Proces górników oskarżonych o udział w zamieszkach odroczony
fot: bytom.pl
Przeniesienie procesu ze stolicy do Sądu Rejonowego w Bytomiu miało usprawnić proces, ale od czterech lat nie otwarto przewodu sądowego, w dodatku dojdzie do zmiany składu sędziowskiego
fot: bytom.pl
Akt oskarżenia przeciwko 19 uczestnikom demonstracji trafił do sądu w Bytomiu, bo w tej okolicy mieszka najwięcej świadków. Kilka miesięcy temu jeden z oskarżonych przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Sąd skazał go na półtora roku więzienia w zawieszeniu i 1500 zł grzywny. Pozostali oskarżeni mówili przed wtorkowym posiedzeniem, że czują się niewinni.
Ich sprawa ciągle nie może ruszyć. Po skazaniu jednego z oskarżonych sędzia musiała się wyłączyć z orzekania w sprawach pozostałych. Kiedy już wyznaczono nowego orzekającego, na poprzednim terminie nie stawili się wszyscy oskarżeni, podobnie jak we wtorek. Nieobecny górnik przesłał do sądu zaświadczenie lekarskie. Nowa sędzia Monika Kapuścińska poinformowała we wtorek, że niebawem będzie na długim zwolnieniu lekarskim, sprawę musi przejąć nowy sędzia. Nie wiadomo, na kiedy zostanie wyznaczony termin posiedzenia.
Policja użyła armatki wodnej, gazu łzawiącego i skierowała pod Sejm dodatkowe siły. Rannych zostało kilkunastu policjantów i siedmiu górników, zatrzymano 69 demonstrantów.