Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.51 USD (-0.02%)

Srebro

84.96 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

100.02 USD (+3.24%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.76%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Problemy finansowe czeskich firm energetycznych. Jedna z nich właśnie bankrutuje

fot: Kajetan Berezowski

- Jestem przekonany, że wspólnie zwyciężymy pandemię. Mamy doświadczenia i jasny plan działania – powiedział w swym wystąpieniu premier Andrej Babiš

fot: Kajetan Berezowski

Grupa Bohemia Energy, która sprzedaje w Czechach prąd (618 tys. klientów) i gaz (292 tys. klientów), ogłosiła 13 października, że kończy dostawy „z efektem natychmiastowym”. W oświadczeniu grupa napisała, iż krok ten jest skutkiem utrzymującego się znaczącego wzrostu stawek za energię na rynku hurtowym, gdzie ceny prądu i gazu są obecnie trzykrotnie wyższe niż w roku ubiegłym. O przyczynach kłopotów finansowych tej firmy piszą analitycy z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Grupę Bohemia Energy założono przed 15 laty, w ubiegłym roku miała obroty na poziomie 23 mld koron (4,1 mld zł). Kontroluje ją małżeństwo Jiříego i Hany Písaříków, którzy w najnowszym rankingu najbogatszych Czechów „Forbesa” za br. zajmują (razem) 37. pozycję z majątkiem szacowanym na 8,3 mld koron (ok. 1,5 mld zł). Wspólnie założyli oni największego alternatywnego względem wielkich międzynarodowych graczy dostawcę energii na czeskim rynku (w 2020 r. pokrywał on 3,6 proc. dostaw energii elektrycznej i 3,5 proc. dostaw gazu dla użytkowników końcowych).

Komentarz Ośrodka Studiów Wschodnich
Upadek Bohemia Energy to pochodna jej niewystarczających zakupów energii w długookresowych umowach, przez co w sytuacji nagłego wzrostu cen hurtowych nie mogła ona w rentowny sposób sprzedawać swoich produktów. Wynikało to ze spekulacyjnego charakteru działań grupy, w niewielkim stopniu zabezpieczającej się przed nagłymi podwyżkami cen kontraktami długoterminowymi na zakup energii. Aby uniknąć upadku, w ostatnich miesiącach grupa podwyższała setkom tysięcy swoich nabywców ceny i zmieniała im taryfy, mimo wcześniejszych obietnic utrzymania stałych stawek (nierzadko w perspektywie trzyletniej), co spowodowało masowe odejścia klientów. Zarazem postępowanie w tej sprawie wszczął czeski regulator rynku energii (ERÚ).

W podobny sposób doszło z końcem września do upadku innej spółki córki grupy Bohemia Energy na Słowacji (Slovakia Energy) – tam próby podwyżek cen energii zablokował słowacki regulator, a po jej krachu nowego dostawcę musiało znaleźć ok. 300 tys. gospodarstw domowych i firm.

W sytuacji zakończenia działalności przez Bohemia Energy dostawy energii dla jej dotychczasowych klientów zapewni istniejąca w czeskim prawie energetycznym instytucja dostawcy ostatniej instancji (DPI). Oznacza to, że przez pół roku będzie ich obsługiwać – w zależności od miejsca zamieszkania – ČEZ Prodej (70 proc. udziałów skarbu państwa), E.ON Energie (kapitał niemiecki) albo Pražská energetika (współwłasność samorządu oraz kapitału niemieckiego), zaś w przypadku gazu – Innogy Energie, E.ON Energie (obie kapitał niemiecki) albo Pražská plynárenská (własność samorządu praskiego).

W tym czasie klienci będą musieli zawrzeć umowę z nowym dostawcą. Wobec obecnych hurtowych cen energii dostawy od DPI będą odbywać się po wyższych cenach niż w dotychczasowych umowach, choć w granicach ustalanych w każdym miesiącu przez regulatora. O ile gospodarstwo domowe mogło w styczniu zarezerwować na cały rok w Bohemia Energy 1 MWh prądu po cenie na poziomie 1,5–1,7 tys. koron, o tyle teraz w ČEZ jako DPI zapłaci za 1 MWh ponad 5,1 tys. koron. Ostatni raz dostawcy ostatniej instancji byli wykorzystywani w 2008 r., gdy problemy finansowe miała znacznie mniejsza spółka Moravia Energo.

Sprawa Bohemia Energy, a – szerzej – rosnących cen energii staje się coraz istotniejszym problemem politycznym. Premier Andrej Babiš już wezwał regulatora do wprowadzenia limitów cenowych dla dostaw DPI, a jego nominat, minister przemysłu i handlu Karel Havlíček, zaapelował do DPI, by wszystkim byłym klientom Bohemia Energy świadczono dostawy po identycznych, ale i przystępnych cenach.

Według opinii eksperckich byłoby to jednak możliwe jedynie przy udziale finansowym ze strony państwa. Rząd jest w trakcie przygotowywania propozycji dopłat do rachunków za energię dla gospodarstw domowych i firm, a pierwszą część projektowanych działań – obejmującą kompensacje dla gospodarstw domowych do poziomu przeciętnego zużycia – ma zgłosić na posiedzeniu 18 października. Babiš chce, by to już nowa koalicja rządząca uchwaliła obniżkę podatku VAT na dostawy energii – z 21 do 0 proc.

Ostrożniejsi w deklaracjach są politycy partii opozycyjnych, którzy deklarują wolę stworzenia nowego rządu (pierwsze posiedzenie nowej Izby Poselskiej ma się odbyć 8 listopada). Podkreślają oni konieczność opartego na analizach bardziej selektywnego podejścia do ewentualnych obniżek, deklarują preferencję ulg podatkowych względem obniżki VAT, a zarazem są niechętni wymuszaniu na dostawcach wprowadzenia zbyt ambitnych limitów cenowych na prąd i gaz jako działaniu niezgodnemu z przepisami UE i krajowymi. W analogicznej sytuacji bardziej stanowcze kroki podejmuje rząd słowacki: tam dostawcy chcący przejąć klientów kończącego działalność Slovakia Energy muszą im zaoferować takie same ceny, jakie mieli oni dotychczas, co stało się źródłem napięć między resortem gospodarki i spółkami energetycznymi, grożącymi nawet wypowiedzeniami umów o DPI.

15 października Bohemia Energy przekazała mediom oświadczenie, w którym podkreśliła, że nie ogłosiła bankructwa, a ukończenie działalności biznesowej i zakończenie sprzedaży energii miały nastąpić właśnie celem uniknięcia takiej sytuacji. Grupa deklaruje zamiar uregulowania wszelkich zobowiązań względem klientów, pracowników, banków i poddostawców.

Krzysztof Dębiec, Ośrodek Studiów Wschodnich

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.