Problemy: czy stać nas na taką ekologię?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W myśl przepisów przedstawiciele służb komunalnych, upoważnieni przez zarząd gminy, mają prawo wkroczyć na posesję i dokonać kontroli paleniska w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie, że spalane są w nim odpady.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Emisja toksyn z domowych palenisk to dziś olbrzymi problem społeczny, z którym walka nie jest i nie będzie łatwa. Wysokie kary problemu nie rozwiążą. Zmiany wymaga przede wszystkim ludzka mentalność. Lecz jak tu trafić do wyobraźni przeciętnego Kowalskiego, którego pensja nie wystarczy na to, by grzać w piecu ekologicznie?

Polska nie ma wbrew pozorom żadnych wyśrubowanych norm emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Ograniczanie szkodliwego smogu wynika z konieczności realizacji zobowiązań zawartych w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady z maja 2008 r. w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy. Składa się ona z regulacji dotyczących głównie drobnego pyłu zawieszonego PM2,5, ale konsoliduje również inne dyrektywy i zawiera przepisy odnoszące się do obecności w powietrzu takich substancji, jak: benzen, dwutlenek azotu, tlenki azotu, dwutlenek siarki, ołów, pył zawieszony PM10, tlenek węgla oraz ozon.

W Dyrektywie znajdują się rozwiązania, dotyczące nowych sposobów zarządzania jakością powietrza w strefach i aglomeracjach. W Polsce postanowienia Dyrektywy zaimplementowane zostały do Prawa ochrony środowiska. Zdefiniowano w nim strefy, w których dokonuje się ocena jakości powietrza pod kątem obecności pyłu PM2,5. Strefę stanowi aglomeracja o liczbie mieszkańców powyżej 250 tys., miasto powyżej 100 tys. oraz pozostały obszar województwa, niewchodzący w skład aglomeracji miast powyżej 100 tys. mieszkańców.

Palimy śmieci, ot co!
Dla przykładu dopuszczalna norma dobowa zanieczyszczenia powietrza dla pyłów zawieszonych PM10 wynosi 50 mg na metr sześcienny i może być przekroczona 35 razy w roku. Wówczas przyjmuje się, że w danej strefie nie dochodzi do zanieczyszczeń.

Tego typu enklawy zdarzają się, ale prawda jest taka, że ok. 40 proc. zanieczyszczeń powietrza w całym kraju koncentruje się właśnie w województwie śląskim. Winy za to nie ponosi wcale przemysł, a właśnie spalanie odpadów w domowych paleniskach. Na czarnej liście jest też Kraków. Zaludnienie w 2012 r.: woj. śląskie - 375 mieszkańców na km kw., małopolskie - 220 osób na km kw., Polska - 123 osoby na km kw. Powód zanieczyszczeń pozostaje niezmienny - niska emisja. W niektórych miejscach normy przekraczane są nawet 200 razy. Władze Krakowa zachęcają mieszkańców do wymiany palenisk na olejowe, gazowe lub elektryczne bądź podłączenia do ciepłowniczej sieci publicznej. Za 1 kW mocy nowego pieca z gminnej kasy można otrzymać już dziś 900 zł. W przyszłości palenie węglem zostanie w ogóle zakazane. I to ma być główne narzędzie walki ze smogiem. Dla osób, których nie będzie stać na zakup nowych urządzeń grzewczych, gmina przygotowuje program osłonowy, ale o dopłatach do rachunków za energię cieplną nie będzie mowy, mimo że znacznie wzrosną. Tych zaś, którzy nie podporządkują się nowemu prawu, czekać będą kary.

W myśl przepisów przedstawiciele służb komunalnych, upoważnieni przez zarząd gminy, mają prawo wkroczyć na posesję i dokonać kontroli paleniska w sytuacjach, gdy istnieje podejrzenie, że spalane są w nim odpady. Dowodem w sądzie mogą być przygotowane do spalenia przedmioty lub pobrane z pieca próbki. Praktyka uczy jednak, że udowodnienie komuś winy tym sposobem bywa więcej niż skomplikowane. Zresztą nie tędy droga!

Najpierw żołądek, potem piec
- Niska emisja to olbrzymi problem społeczny, a walka z nim stanowi spore wyzwanie. Wielu rodzin zwyczajnie nie stać na zakup nowoczesnego pieca, nie wspominając już o dobrej jakości paliwie. Trzeba pokaźnych środków, aby ten stan zmienić - przyznaje Anna Wrześniak, Śląski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.

Zdaniem ekspertów najlepszym rozwiązaniem byłoby podłączenie wszystkich odbiorców ciepła w miastach do centralnych kotłowni, co wydaje się jednak pomysłem nie do zrealizowania. Z kolei rosnące ceny paliw wobec zamrożonych od dłuższego czasu płac powodują, że ubóstwo energetyczne zatacza w Polsce coraz szersze kręgi. Kogoś, kogo nie stać na ekologiczne grzanie, trudno zmuszać, by zamiast chleba kupił sobie wysokiej jakości paliwo. A przecież w zimie grzać trzeba...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polskie instrumenty osłonowe dla odchodzących z kopalń interesują górników z Indii

Z planem transformacji Polskiej Grupy Górniczej, w tym z zastosowanymi instrumentami osłonowymi dla odchodzących z kopalń, zapoznali się  przedstawiciele indyjskiego Ministerstwa Węgla Indii oraz kadry kierowniczej sektora węglowego tego kraju. Goszczą oni z trzydniową wizytą studyjną w województwie śląskim.

Wspierają ZG Janina w optymalizacji procesów magazynowania węgla

Katowicka firma Arbena, producent Polskich Hal Wielofunkcyjnych, zrealizowała inwestycję dla Zakładu Górniczego Janina, należącego do Południowego Koncernu Węglowego S.A. Nowoczesny obiekt służy ochronie składowanego surowca przed wilgocią i czynnikami atmosferycznymi, co - jak zapewnia spółka - bezpośrednio przekłada się na wyższą efektywność spalania węgla oraz zgodność z zaostrzonymi normami jakościowymi.

Rząd za podwyższeniem akcyzy na alkohol. Dodatkowe wpływy trafią do NFZ

Rząd przyjął projekt podwyższający w 2027 r. stawkę akcyzy na napoje alkoholowe, przy czym dodatkowe wpływy mają iść na zwiększenie dotacji dla Narodowego Funduszu Zdrowia, czyli na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej - poinformowała kancelaria premiera.

Sprawa nagród w górniczej spółce ma swój ciąg dalszy

Strona związkowa z KGHM wystąpiła z wnioskiem o wypłatę dodatkowej, jednorazowej nagrody finansowej w wysokości 6 500 zł brutto dla wszystkich pracowników spółki. Zarząd tydzień temu odpowiedział, że nie przewiduje wypłaty takiej nagrody. Teraz związki zareagowały na pismo zarządu – podtrzymują swoje stanowisko domagając się nagrody.