Prezydent zawetował ustawę o języku śląskim

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W ostatnim spisie powszechnym 467 145 osób zadeklarowało używanie języka śląskiego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Prezydent Andrzej Duda zawetował w środę, 29 maja, ustawę uznającą śląski za język regionalny. Według prezydenta nie ma przesłanki prawnej, która umożliwiłaby uzyskanie przez śląski etnolekt statusu języka regionalnego.

Tymczasem jeszcze 29 maja członkowie Zgromadzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wystosowali apel do prezydenta RP o podpis pod ustawą przyznającą śląskiemu status języka regionalnego. „Jako Delegaci i Delegatki Zgromadzenia Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii zwracamy się do Pana Prezydenta z apelem o podpisanie Ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, nadającej śląskiemu status języka regionalnego. Śląskie środowiska od wielu lat zabiegały o wprowadzenie regulacji prawnych, które nie tylko podniosą prestiż języka, którego używanie w kontaktach domowych w Narodowym Spisie Ludności i Mieszkań 2021 zadeklarowało 467 145 osób, ale przede wszystkim umożliwią powstrzymanie jego zaniku” – czytamy w apelu.

"Prezydent Duda pokazał Śląskowi czerwoną kartkę. Dla niego liczy się tylko interes Kaczyńskiego, nigdy nie był zainteresowany interesem wszystkich obywateli Polski. Gańba, soroń a niy Prezydent" – napisał z kolei na platformie X europoseł Łukasz Kohut.

Ustawa pod koniec kwietnia została przyjęta przez Sejm. Teraz trafi tam do ponownego rozpatrzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.