Prezydent i wicepremier o bezpieczeństwie energetycznym kraju
Równie dobrą wiadomością jest to, że spotkanie przebiegało w bardzo dobrej atmosferze, co samo w sobie jest rzadkością wśród naszych polityków. Jednakże eksponowanie w komunikacie podróży prezydenta do Azerbejdżanu, wskazuje na to, że będzie on prowadził rozmowy o dostawach tamtejszego gazu do Polski. Jest to jeden z elementów kontynuacji dotychczasowej polityki dywersyfikacji dostaw tego paliwa. Mija już blisko dwadzieścia lat tworzenia stale nowych jej koncepcji, starań i porozumień, z których jak na razie nic nie wynika.
Życząc wszystkim powodzenia w ich staraniach, trzeba jednak uwzględnić, że polityka ta ma też swoich zdecydowanych przeciwników. Należy do nich przede wszystkim Rosja, która podejmie wszelkie starania, aby nam to utrudnić. Nie trzeba dodawać, że jako mocarstwo nie tylko militarne, ale przede wszystkim surowcowe, ma wiele instrumentów, dzięki którym może paraliżować nasze zamiary uniezależnienia się od jej dostaw. Jednym z nich jest rurociąg bałtycki, który mógłby przecież wielokrotnie taniej i korzystniej dla wszystkich partnerów przebiegać przez Polskę.
Można się cieszyć, że pragmatyzm oraz kompetencje wicepremiera i ministra gospodarki w dyskusji z bardziej ideowym podejściem prezydenta zapewne wzajemnie się uzupełniały. Dobra atmosfera spotkania to zadowolenie z niej przede wszystkim prezydenta. Rozmowa o bezpieczeństwie energetycznym nie mogła się obejść bez prezentacji przynajmniej założeń projektu „Polityki energetycznej Polski do 2030 roku”. Wstępna nawet akceptacja tego projektu przez prezydenta, to sukces wicepremiera i rządu.
Spotkanie to przyniosło zapowiedź zgodnej na przyszłość współpracy ośrodka prezydenckiego i rządowego, co winno wkrótce przełożyć się też na gospodarcze owoce. Trzeba zauważyć, że sukcesy rządu w współpracy z prezydentem nad bezpieczeństwem energetycznym kraju, są też sukcesami nas wszystkich.