Prezydent EURACOAL: Na wielkie zmiany nie ma co liczyć

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Rozmowa z dr hab. ALICJĄ KRZEMIEŃ, prezydentem stowarzyszenia EURACOAL

Już od ponad trzech miesięcy stoi pani na czele ważnej dla węgla i energetyki węglowej organizacji EURACOAL. To z pewnością spore wyzwanie w trudnych dla węgla czasach?
Tak, jest to dla mnie duże wyzwanie, które traktuję w pewnym sensie jako kredyt zaufania dany mi za dotychczas zrealizowaną pracę. Przypomnę, że w stowarzyszeniu EURACOAL działam od 2015 r. Do tej pory pełniłam funkcję przewodniczącej Zespołu do spraw badań. W jego ramach pracowałam pod wodzą różnych prezydentów, polskich, niemieckich, czeskich, poszukując rozwiązań, które mogłyby wspomagać przemysł górniczy w drodze do nieuchronnej transformacji.

Nie będę wypowiadała się o samej transformacji. Wiemy, że ona następuje i pociąga za sobą różnorakie konsekwencje. Z jednej strony te namacalne, ponieważ likwidowane są kopalnie, a z drugiej te związane z bezpieczeństwem energetycznym. Transformacja energetyczna ma także swoje skutki społeczne. Ludzie tracą pracę i będą ją tracić. Pozostaje również do zagospodarowania infrastruktura, stanowiąca dobro, które powinniśmy wykorzystać. Jako Główny Instytut Górnictwa stoimy na stanowisku, że powinno się to dobro wykorzystać, dać kopalniom nowe życie. Pomysłów na to jest wiele. Czy będziemy w stanie utrzymać ten sam potencjał zatrudnienia, który dawały czynne zakłady górnicze? Sadzę, że nie, ale każde miejsce pracy, które powstanie na miejscu nieczynnej kopalni, już będzie sukcesem.

Jako profesor Głównego Instytutu Górnictwa rozumie pani najlepiej problemy przemysłu górniczego w Polsce, więc pewnie na tym zyskamy jako branża.
Powiem inaczej. Z pewnością to, że zostałam powołana na funkcję prezydenta EURACOAL-u właśnie teraz, jest bardzo istotne z racji objęcia przez nasz kraj prezydencji w Radzie Unii Europejskiej z dniem 1 stycznia 2025 r. Bardzo chciałabym w okresie trwania tego półrocza, jak i w trakcie trwania mojego mandatu, promować przede wszystkim działania, które realizujemy w kraju, a jednocześnie wskazać na problemy, jakie generuje transformacja energetyczna. Mam tu przede wszystkim na myśli rozporządzenie metanowe. Dotyka ono – przypomnę – bezpośrednio polskie górnictwo.

Jak szerokie kompetencje ma dziś EURACOAL? Czy może np. w jakiś sposób wpłynąć na notyfikację Umowy społecznej dla górnictwa?
To nie są niestety kompetencje EURACOAL-u. Oczywiście bierzemy udział we wszystkich istotnych dla węgla debatach i zawsze, kiedy jest to możliwe, służymy informacją, aby wszyscy posłowie, wszystkie zainteresowane organizacje miały świadomość, w jakiej znajdujemy się sytuacji odnośnie węgla. Wszystko po to, aby podejmowane przez Unię Europejską na różnych szczeblach decyzje miały swoje silne oparcie w faktach.

Nie jest, i z pewnością nie będzie, łatwo zabiegać o cokolwiek dla górnictwa w dobie, gdy na europejskich salonach lepiej w ogóle o nim nie wspominać. Węgiel jest dziś kulą u nogi zwłaszcza Zielonego Ładu i wszelkie zabiegi o to, aby zmienić ten kierunek, z góry skazane są na porażkę. Takie odnoszę wrażenie. A pani?
To prawda, węgiel źle się w Brukseli kojarzy, tym niemniej jednak EURACOAL, jako stowarzyszenie, również przeszedł pewną transformację i obecnie realizujemy szereg działań wspomagających producentów węgla w Europie w okresie transformacji. Pokazujemy też zieloną twarz EURACOAL-u, bo i taką posiadamy. Wspomagamy zarówno Jastrzębską Spółkę Węglową, jak i Polską Grupę Górniczą w działaniach na rzecz pozyskiwania funduszy europejskich i realizowaniu przedsięwzięć, np. związanych z zagospodarowaniem metanu ujętego z podziemnych wyrobisk.

Staramy się również propagować zielone modele biznesowe w zakresie produkcji zielonej energii i jej magazynowania z wykorzystaniem dostępnej infrastruktury. Poszukujemy rozwiązania modelowego w tym względzie, które pokazywałoby, w którym kierunku zarządy spółek powinny iść w tej dziedzinie. Możliwe jest także tworzenie przestrzeni celem przyciągnięcia potencjalnych inwestorów, którzy mogliby odpowiednio przygotować się do realizowania własnej działalności już po likwidacji zakładu górniczego, zatrzymując jednocześnie wysoko wykwalifikowanych pracowników. Chcę podkreślić, że EURACOAL jest stowarzyszeniem wyznaczającym konkretne kierunki działania, a jego członkowie realizują je indywidualnie, różnymi środkami, którymi akurat dysponują. Jeśli zaś chodzi o węgiel koksujący, to jest on wpisany na listę surowców krytycznych.

Oczywiście, można dyskutować o tym, jak długo się na niej utrzyma, ale przypomnę, że technologie produkcji stali bez zastosowania koksu nie są jeszcze na tyle rozwinięte, żeby mogły zagrażać produkcji węgla koksującego. Jeśli zatem Europa chce mieć własną stal, to musi na węgiel koksujący postawić.

Kto jest obecnie największym naszym partnerem w EURACOAL-u?
Naszym największym partnerem są Niemcy. Poza tym: Grecja, Bułgaria, Rumunia i Słowenia. To są kraje, które wciąż eksploatują węgiel, głównie z odkrywek, i mają ambicje robić to w sposób jak najbardziej efektywny, przy poszanowaniu środowiska. Zadania, które wszystkie stowarzyszone w EURACOAL-u kraje realizują, pokrywają się m.in. z założeniami europejskiego Zielonego Ładu.

Czy pani zdaniem jest szansa na to, aby w nowej kadencji Komisja Europejska poluzowała nieco jego reguły?
Mamy nową Komisję Europejską, ale tę samą liderkę, panią Ursulę von der Leyen, a to oznacza, że Unia Europejska podąża dalej w obranym wcześniej przez siebie kierunku. Być może w pewnych obszarach dojdzie do niewielkich zmian, ale co się tyczy stanowiska w zakresie energetyki węglowej, to na wielkie zmiany raczej nie ma co liczyć. Idea pozostaje ta sama i musimy zrobić wszystko, aby w tym układzie jak najlepiej się odnaleźć. Istotne jest bezpieczeństwo energetyczne. Każdy kraj, w zależności od tego, jakie posiada możliwości, także geopolityczne, powinien bazować na dostępnych rozwiązaniach.

Warto również wspomnieć o Nowym Czystym Ładzie Przemysłowym, który będzie działał na rzecz zapewnienia przedsiębiorstwom warunków do osiągnięcia celów UE, w tym dekarbonizacji. Będzie to wymagało dostępu do tanich, zrównoważonych i bezpiecznych dostaw energii i surowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.