Górnictwo: Mariusz Wołosz o likwidacji kopalni Bobrek

fot: Maciej Dorosiński

Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia

fot: Maciej Dorosiński

- Skupiamy się na tym aby ten proces był zaplanowany i nastawiony na pomoc ludziom. Zależy nam, by przebiegł on sprawnie i bez kłopotów, tym bardziej, że jesteśmy miastem doświadczonym transformacją przemysłową. Ona przyniosła bardzo negatywne skutki, które są odczuwalne do dzisiaj – tak Mariusz Wołosz, prezydent Bytomia, odniósł się do sprawy zakończenia eksploatacji, a potem likwidacji kopalni Bobrek. Przypomnijmy, że zakład ma fedrować do 2025 r., choć zakładano, że wydobycie będzie w nim prowadzone do 2040 r.

Gospodarz Bytomia spotkał się dziennikarzami przy okazji umowy, którą miasto podpisało wraz z SRK i KSSE na zagospodarowanie terenów po danej kopalni Centrum. Przy tej okazji nie mogło zabraknąć pytań o KWK Bobrek. Informacja o konieczności zamknięcia tego zakładu pojawiła się w minionym tygodniu. Prezydent Wołosz przypomniał, że o sytuacji Bobrka 1 lipca rozmawiał z minister przemysłu Marzeną Czarnecką.

- Na pewno na pierwszy plan wysuwa się tu sprawa niepokoi społecznych. Szczególnie dotyczy to tej grupy pracowników, którzy z nie będą mogli skorzystać ani z urlopów górniczych, ani z emerytur czy też innych podobnych form. Mam jednak zapewnienie, że wszystkie te osoby, które będą chciały zostać w sektorze górniczym taką propozycję pracy dostaną. Jest to dla mnie bardzo istotne – przyznał prezydent.

Wołosz był także pytany czy decyzja o zakończeniu wydobycia Bobrku w 2025 r. jest dla niego zaskoczeniem. Przyznał, że nie, bo miał świadomość, że złoże, które miało być tam eksploatowane jest złożem bardzo trudnym. Przypomniał też o wypadku z marca br., który miał miejsce w KWK Bobrek. W kopalni doszło wówczas do tąpnięcia.

- Nie jestem tym zaskoczony ponieważ miałem świadomość, że to złoże, które miało być tam eksploatowane jest złożem bardzo trudnym i występuje w nim zagrożenie tąpaniami. To niestety się potwierdziło. Mówię to z dużym naciskiem na słowo „niestety”, dlatego, że zginał człowiek, a pięć innych osób ma trwały uszczerbek na zdrowiu i na pewno do pracy nie wrócą. Siły natury pokazały, że nie da się ich oszukać. Niestety to już się wydarzyło, więc mając świadomość, że przyszłość tej kopalni była oparta na tym złożu - a wiadomo było od początku, że jest ono złożem trudnym - pojawiała się myśl, że może jednak być tak, że kopalnia nie dopracuje do zakładanej daty. Dzisiaj trzeba mierzyć się sytuacją taką, jaka jest i przejść przez ten proces zakończenia eksploatacji i likwidacji kopalni, a potem nadania temu miejscu nowej funkcji – powiedział prezydent.

Dodał, że w sprawie przyszłość terenów po Bobrku rozmawiał już z minister Marzeną Czarnecką. Przyznał, że chciałby, aby ten teren był wykorzystany do prowadzenia działalności gospodarczej.

- Do tego jednak jeszcze długa droga. Kopalnia jeszcze przez 1,5 roku ma eksploatować. Potem będzie miał miejsce proces likwidacji, który też pewnie nie będzie krótki – stwierdził.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Domański: Opór prezydenta wobec ustawy o windfall tax jest niezrozumiały

Opór prezydenta Karola Nawrockiego wobec rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych jest absolutnie niezrozumiały - ocenił we wtorek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Masz dzieci? Masz wydatki i to wysokie. W 2025 r. wzrosły dochody gospodarstw domowych

Sytuacja materialna gospodarstw domowych poprawiła się w 2025 r. wobec roku poprzedniego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wzrósł nominalnie o 10,5 proc. do 3 tys. 500 zł, podczas gdy wydatki zwiększyły się o 7,3 proc. do 2 tys. 15 zł na osobę - podał we wtorek GUS.

Przemysł motoryzacyjny w Polsce zmniejszył zatrudnienie

W I półroczu br. zatrudnienie w przemyśle motoryzacyjnym w Polsce spadło do poziomu sprzed 9 lat - wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl. Do spadku przyczyniły się przede wszystkim redukcje w branży komponentów i akcesoriów.

Górnicze dziedzictwo jako narzędzie edukacji. Muzeum Saturn zaprasza na cykl szkoleń

Jak wykorzystać dziedzictwo przemysłowe jako narzędzie edukacji, animacji i budowania lokalnych partnerstw? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwać będą uczestnicy cyklu szkoleń „Górnicza tożsamość Zagłębia”, organizowanego przez Muzeum Saturn w Czeladzi.