Prezydenci Grupy Wyszehradzkiej o energetyce
Zdaniem polskiego prezydenta, polityka energetyczna jest jednym z głównych zadań UE i poszczególnych państw. Prezydent Klaus apelował jednak, by \"nie popełniać błędu\" i nie uzależniać polityki zagranicznej od tego, \"którędy prowadzi jeden czy drugi gazociąg\".
\"Istotnie, polityka energetyczna nie powinna wyznaczać polityki zagranicznej, tyle tylko, że dzisiaj w niemałym stopniu wyznacza\" - zauważył jednak L. Kaczyński.
Jak dodał, \"w realnej rzeczywistości europejskiej (...) w interesie państw to jest bardzo znaczna dywersyfikacja, do stopnia uniezależnieni się\". \"To, co mówię nie oznacza, że my nie chcemy sprowadzać gazu czy ropy z Rosji. (...) Ale musimy pamiętać o tym, że nie może być żadnego elementu szantażu energetycznego w polityce naszego partnera\" - podkreślił.
Polski prezydent powiedział, że \"niezwykle istotnym problemem\" jest także demokratyzacja Unii Europejskiej. Jak wyjaśnił chodzi przede wszystkim o relację między \"starymi\" i \"nowymi\" członkami UE, a także, o relacje między dużymi mniejszymi państwami. Zapowiedział, że ten temat będzie kontynuowany na kolejnym szczycie Grupy.
L. Kaczyński zapowiedział, że kolejny szczyt Grupy odbędzie się w Polsce, prawdopodobnie w Sopocie. Jak wyjaśnił, o wyborze miejsca nie decydowały jego \"osobiste sentymenty\", ale fakt, że Polska jako jedyna z państw Grupy ma dostęp do morza, a Sopot jest nadmorskim kurortem.