Prezesi kopalni siarki w Machowie odwołani
fot: tvp.pl
fot: tvp.pl
Związkowiec Zdzisław Węcowski przepracował w kopalni ponad 30 lat i przyznaje, że politycy zawsze decydowali tu o obsadzaniu stanowisk: - Zmieniały się rządy, zmieniały się osoby rządzące kopalnią Machów. Trudno powiedzieć czy to było źle czy dobrze. Musimy się przyzwyczaić do pewnych zwyczajów - mówi.
Były prezes mianowany za rządów PiS przetrwał na tym stanowisku półtora roku rządów Platformy i nic nie wskazywało na to, że będzie musiał odejść.. Tym bardziej, że na początku maja chciał i to w towarzystwie głowy państwa uroczyście zakończyć napełnianie zbiornika po kopalnianym wyrobisku. Śluza zostanie zamknięta, ale już nie tak uroczyście, bo prezes został odwołany. W tarnobrzeskim magistracie gdzie rządzi PiS nikt nie ma wątpliwości dlaczego.
Paweł Antończak, rzecznik UM w Tarnobrzegu: - Myślę, że zaproszenie prezydenta ma uroczystość na pewno nie przyczyniło się korzystnie. Niestety, do utrzymania stanowiska dla prezesa Szarańca.
Takim spekulacjom zaprzecza Kazimierz Stadnik, który teraz pełni obowiązki członka zarządu. Dodaje, że już wcześniej zarzucano prezesowi, że nie przygotował koncepcji dalszego funkcjonowania zbiornika, zwłaszcza w tym sezonie turystycznym.
Odwołany prezes Szaraniec nie chciał komentować sprawy przed kamerą.