Prezes Zagórowski promował Jastrzębski Węgiel na… nartach

Zagorowski jaroslaw narty ksjastrzebskiwegiel pl

fot: Agnieszka Barzycka

- Prezes Zagórowski pochodzi ze Starego Sącza i na dwóch deskach jeździ od piątego roku życia - wyjawiła rzeczniczka JSW

fot: Agnieszka Barzycka

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski z powodzeniem startował w zawodach narciarskich w Wiśle-Malince, których organizatorem był „Polski Koks”. Jak poinformowała portal nettg.pl Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzecznik JSW, prezes Zagórowski zajął 4. miejsce w slalomie gigancie.

 

Zagórowski startował w koszulce nr 1  klubu siatkarskiego „Jastrzębski Węgiel". Jak oceniają obiektywni obserwatorzy zawodów, prezes bardzo udanie promował węgiel jastrzębski na stoku narciarskim.

 

– Pan prezes pochodzi ze Starego Sącza i nieobce są mu tradycje narciarskie. Mówił mi zresztą, że na dwóch deskach jeździ od piątego roku życia. Nic dziwnego, że na stoku czuje się bardzo pewnie  – przyznaje Jabłońska-Bajer.
 

Zawody na stoku „Cieńków” wygrali organizatorzy, czyli „Polski Koks”. Na 32 startujących zawodników prezes zajął w slalomie gigancie 4. miejsce.

 

Przypomnijmy, że na tym samym stoku odbył się Puchar Prezesa Kompanii Węglowej w Slalomie Gigancie, który wygrała drużyna KWK „Szczygłowice”. W obu imprezach najważniejsza była zabawa, a nie wynik sportowy. Niemniej uczestnicy jednych i drugich zawodów popisali się wysokimi umiejętnościami narciarskimi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!