Prezes WFOŚiGW wzięła udział w obchodach Światowego Dnia Środowiska

Gabriela Lenartowicz, prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wzięła udział w inauguracji ogólnopolskich obchodów Światowego Dnia Środowiska, które odbyły się w województwie śląskim.

 

Jak dowiedział się portal nettg.pl z komunikatu Funduszu, cykl imprez z tej okazji rozpoczęła zorganizowana w Westybulu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego wystawa 21 fotografii zatytułowana: „Różnorodność biologiczna to życie”. Prace, które oglądać będzie można w Katowicach do końca czerwca 2010 r., były plonem konkursu zorganizowanego przez Ministerstwo Środowiska z okazji trwającego Międzynarodowego Roku Różnorodności Biologicznej.
 

W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach zorganizowano także konferencję, której tematem było „Ekozarządzanie w przedsiębiorstwie”. Poświęcona była ona najważniejszym zagadnieniom dotyczącym funkcjonowania wspólnego systemu Eko-zarządzania i audytu EMAS.

 

Działający w Polsce od 2004 roku system zrzesza przedsiębiorstwa, instytucje, organizacje i urzędy, które wychodząc poza zakres zgodności z przepisami doskonalą efekty swojej działalności środowiskowej. Bernard Błaszczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska otwierając konferencję, w której uczestniczyli przedsiębiorcy, działacze gospodarczy i ekolodzy powiedział, że jest to szansa na znalezienie się w gronie elitarnych i sprawdzonych organizacji proekologicznych prowadzących swą działalność w sposób efektywny i przejrzysty:
 

- Nasz Fundusz jest jednym z siedmiu podmiotów z województwa śląskiego zarejestrowanych w systemie EMAS – zaznacza prezes Lenartowicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.