Prezes URE dementuje informacjeWiadomości\" TVP

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zdementował doniesienia „Wiadomości” TVP1 o tym rzekomych nieprawidłowościach przy wydawaniu koncesji spółce J&S Energy – podało biuro prasowe URE.

- 18 maja br. w głównym wydaniu „Wiadomości” TVP1 wyemitowano materiał „Na specjalnych prawach” przygotowany przez P. Czyszkowskiego, K. Galimskiego i M. Borkowskiego. W materiale dotyczącym J&S Energy S.A. wskazywano na rzekome nieprawidłowości przy wydawaniu spółce koncesji oraz brak nadzoru przez Prezesa URE nad wykonywaniem tychże koncesji. Informacje zawarte w tym materiale są nieprawdziwe – podkreśla nota URE.
 
- Insynuacje dziennikarskie oparte są na błędnych danych. Sensacyjność informacji miała polegać na wydaniu koncesji na podstawie rozporządzenia Ministra Gospodarki zanim to rozporządzenie weszło w życie. Faktycznie jednak kolej rzeczy była inna. W materiale błędnie podano datę wydania koncesji na wytwarzanie i magazynowanie paliw ciekłych dla przedsiębiorstwa J&S Energy. Koncesje te zostały wydane 21 lutego 2002 roku, czyli pół roku po wejściu w życie rozporządzenia Ministra Gospodarki, a nie - jak podano w materiale - 21 lutego 2001 roku, czyli zanim rozporządzenie zaczęło obowiązywać. Informacje te można sprawdzić w Bazie Koncesji dostępnej na stronie internetowej Urzędu (Biuletyn Informacji Publicznej/ Rejestry i bazy/ Baza przedsiębiorstw posiadających koncesje) – czytamy w oświadczeniu.
 
Zdaniem Prezesa URE koncesja dla spółki J&S Energy S.A. została wydana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (ustawą Prawo energetyczne i rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dn. 13 czerwca 2001) oraz dowodami zgromadzonymi w toku postępowania administracyjnego.
 
- Niedopełnienie obowiązków przez Prezesa URE, o którym mowa w materiale, miałoby polegać na braku kontroli stanu zapasu paliw płynnych utrzymywanych przez koncesjonowane przedsiębiorstwo. Tymczasem do kontrolowania stanu zapasów paliw ciekłych zobowiązana jest Agencja Rezerw Materiałowych – czytamy w oświadczeniu URE.
 
- Mając powyższe na uwadze Prezes URE zażądał, na podstawie Prawa prasowego, rzeczowego sprostowania nieprawdziwych informacji zawartych w wyemitowanym materiale i rozważa zawiadomienie Rady Etyki Mediów o nierzetelnym postępowaniu dziennikarzy – podkreśla URE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.