Prezes Taurona apeluje o odpowiedzialność strony związkowej i ostrzega, że bez odpowiedzialnego zarządzania finansami, przed Grupą nie ma żadnych perspektyw

fot: Kajetan Berezowski

Związkowcy chcą zostawić w biurze poselskim premiera zaproszenie na spotkanie. Wcześniej, 23 kwietnia, związkowcy pikietowali pod siedzibą zarządu Taurona

fot: Kajetan Berezowski

Zarząd Taurona zaproponował stronie społecznej wzrost płac o 180 zł brutto, co poniosłoby koszty pracy o 67 mln zł rocznie. Związkowcy postulują podwyżkę o 340 zł, co zwiększyłoby roczne koszty o 127 mln zł - wynika ze środowych informacji Taurona.

W środę w Katowicach rozpoczęło się kolejne spotkanie zarządu firmy ze związkowcami, skupionymi w Radzie Społecznej. Jednym z tematów są żądania płacowe.

Rozmowom towarzyszy protest związkowców, którzy - oprócz postulatów płacowych - akcentują też brak zgody strony społecznej na podział Grupy Tauron poprzez wydzielenie z niej aktywów wytwórczych opartych na węglu. Obawiają się utraty miejsc pracy i żądają gwarancji pracowniczych w procesie transformacji energetyki.

Jak poinformował rzecznik Solidarności Marek Lewandowski, rozpoczęty około dziewiątej rano protest przy katowickiej siedzibie Taurona ma potrwać ok. 1,5 godziny. W tym czasie uczestnicy akcji mają jeździć swoimi samochodami w pobliżu biurowca, w którym urzęduje zarząd firmy. Podobny protest miał miejsce 28 kwietnia - wówczas nie spowodował większych utrudnień w ruchu. Akcji towarzyszy pikieta przed budynkiem.

Prezes Taurona Paweł Strączyński zapewnił w środę, że negocjacje z przedstawicielami Rady Społecznej, dotyczące wysokości wzrostu wynagrodzeń w spółkach Grupy, będą kontynuowane.

- Zaproponowaliśmy stronie społecznej podniesienie płac o 180 zł brutto, co przekłada się na wzrost kosztów pracy o 67 mln zł w skali roku. Postulaty strony społecznej zakładają wzrost wynagrodzeń o 340 zł, co skutkowałoby wzrostem kosztów pracy o 127 mln zł w tym roku i kolejnych latach. Biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową Grupy oraz skalę wyzwań, przed jakimi stoimy w perspektywie przyspieszenia transformacji polskiej energetyki, zaspokojenie oczekiwań strony społecznej na tak wysokim poziomie jest niemożliwe i utrudnia wyprowadzenie Taurona na prostą - ocenił prezes Taurona.

- Decyzje, które podejmuję, oparte są na faktach, a nie na przeczuciach czy intuicji. Dziś faktem jest poważna sytuacja finansowa Grupy Tauron. Apeluję więc o odpowiedzialność strony związkowej. Bez odpowiedzialnego zarządzania finansami, przed Grupą nie ma żadnych perspektyw - uważa Strączyński.

Odnosząc się do krytykowanego przez związkowców planu skupienia bloków energetycznych opartych na węglu w Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, prezes ocenił, że wydzielenie aktywów węglowych do odrębnego podmiotu odpowiadającego za bezpieczeństwo energetyczne Polski otwiera drogę do odpowiedzialnej, rozłożonej na lata transformacji energetyki.

- Taka strategia to nie terapia szokowa, a przemyślana, odpowiedzialna społecznie propozycja kontrolowanego wyjścia energetyki z węgla, a jednocześnie zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom sektora wytwarzania - uważa Paweł Strączyński.

Przypomniał, że poprzednie spotkanie zarządu z Radą Społeczną odbyło się 28 kwietnia, zaś negocjacje dotyczące podwyżki wynagrodzeń miały miejsce w miniony poniedziałek. Kolejnym spotkaniom towarzyszą związkowe pikiety.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Mniej wypadków na górniczych odkrywkach

W górnictwie odkrywkowym odnotowano spadek liczby wypadków ogółem z 44 w 2024 roku do 37 w 2025 roku - informuje Wyższy Urząd Górniczy.

Elka park slaski

Siedem atrakcji i jeden bilet. TAURON Park Śląski rusza z ofertą Biletu Wspólnego 2026

Aktywny wypoczynek, rodzinna rodzinna rozrywka i obcowanie z naturą - jeden bilet daje dostęp do siedmiu wyjątkowych miejsc. TAURON Park Śląski rusza z ofertą „Biletu Wspólnego 2026”.

Markowski o JOP-ach i urlopach górniczych: Spółki obniżą dzięki nim koszty, ale pozbędą się wielu cennych fachowców

Dzięki nowelizacji ustawy górniczej spółki węglowe mogły uruchomić osłony socjalne dla pracowników, którzy zechcą dobrowolnie odejść z branży. Jak podkreśla jednak Jerzy Markowski, skutkiem ubocznym będzie pogłębienie luki pokoleniowej, szczególnie w bezpośredniej produkcji.

Państwowi giganci połączą siły? Coraz bliżej tego związku

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun jest przekonany, że prace dotyczące transakcji PZU i Banku Pekao będą kontynuowane. Podkreślił jednocześnie, że istotne w tej reorganizacji jest zabezpieczenie pozycji Skarbu Państwa jako właściciela tych spółek.