Prezes PSEW - nie będzie żadnych wywłaszczeń pod wiatraki

fot: Pixabay.com

Planowany projekt rozwoju morskich farm wiatrowych to ok. 60 mld zł, a to tylko jego pierwsza faza

fot: Pixabay.com

Stanowisko branży wiatrowej jest jasne i nie zmienia się - nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych. - oświadczył prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki

- Stanowisko branży wiatrowej jest jasne i nie zmienia się - nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych. Te uproszczenia są przeznaczone dla infrastruktury energetycznej zapewniającej przesył energii elektrycznej i ciepła w Polsce. Nie ma potrzeby, aby inwestycje w farmy wiatrowe korzystały ze specjalnych praw zarezerwowanych do tego dokładnie dobranego katalogu inwestycji. Zależy nam na pełnym procesie planistycznym z poszanowaniem strony społecznej i lokalnych społeczności. Postulowaliśmy i postulujemy o wprowadzenie minimalnej odległości 500 m od zabudowy mieszkalnej jako wypracowanego wcześniej kompromisu z szerokim gronie interesariuszy samorządowym i ekologicznym - przekazał w czwartek Gajowiecki.

Grupa posłów Polska 2050-TD i KO wniosła do Sejmu projekt nowelizacji ustawy dot. wsparcia odbiorców energii, który proponuje m.in. przywrócenie obliga giełdowego, a także liberalizację zasad budowy lądowych elektrowni wiatrowych.

Politycy PiS skrytykowali projekt wskazując, że może on prowadzić do wywłaszczenia ludzi pod farmy wiatrowe.

- Nie ma żadnej mowy o żadnych wywłaszczeniach pod wiatraki. To jest jedno wielkie kłamstwo, co więcej zapewniamy w tej ustawie pełną procedurę, która chroni interesy mieszkańców przed ewentualnym negatywnym wpływem takich inwestycji - ripostował na konferencji prasowej w Sejmie Borys Budka (KO).

- Gwarantujemy również, że nikt nie będzie mógł blokować ewentualnie dostępu do takich źródeł energii elektrycznej, ekologicznej, zapewniając, że jeżeli zgodnie z prawem, zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego będzie wydana taka decyzja, to jednocześnie przyłącze może być realizowane w trybie administracyjnym, dlatego, że gdy już legalna zgoda zgodnie z wymogami środowiskowymi będzie wydawana przez odpowiednie organy, wówczas taką inwestycję, można uznać za inwestycję celu publicznego - wskazał.

Gajowiecki wyjaśnił, że propozycja wprowadzenia elektrowni wiatrowych do katalogu inwestycji strategicznych pozwoli uniknąć straty czasu, który mógłby być przeznaczony na proces inwestycyjny, czyli - jak ocenił - dwa lata. Jest on potrzebny do tego, by gminy przygotowały plany zagospodarowania przestrzennego uwzględniające lokalizację elektrowni wiatrowych. Zaznaczył też, że inwestorzy będą mogli uczestniczyć w finasowaniu przygotowania planów zagospodarowania przestrzennego, jeśli rady gminu uchwałą zadecydują o lokalizacji elektrowni wiatrowych na swoim terenie. Gajewski przyznał, że branży szczególnie zależy na traktowaniu jako strategiczne przyłączy źródeł odnawialnych i taką zmianę wniosą w trakcie prac nad nowelizacją ustawy wiatrakowej i innych ustaw.

W nowelizacji autorstwa 2050-TD i KO zaproponowano, by miejsce budowy elektrowni wiatrowej uzależnić od mocy hałasu jaki emituje. Wiatraki cichsze będą mogły stanąć bliżej, natomiast te głośniejsze powinny być lokowane znacznie dalej od zabudowań, tak aby nie powodować uciążliwości - wytłumaczono. Na terenach zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej i zamieszkania zbiorowego, zabudowy zagrodowej, rekreacyjno-wypoczynkowe, mieszkaniowo-usługowe odległość wiatraków - w przypadku maksymalnej emisji hałasu wynoszącej mniej niż 100 dB - odległość wyniesie 300 m, a w przypadku emisji hałasu powyżej 110 dB - 2 km.

Na terenach zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, zabudowy związanej ze stałym lub czasowym pobytem dzieci i młodzieży, domów opieki społecznej, tereny szpitali, strefy ochronnej uzdrowiska przyjęto możliwość sytuowania wiatraków o emisji hałasu poniżej 100 dB w odległości 400 m, a powyżej 110 dB - 2 km.

W projekcie przyjęto również, że odległość elektrowni wiatrowej od parku narodowego lub rezerwatu przyrody ma wynieść wynosi nie mniej niż 300 m. Dodano, że wprowadzono graniczną minimalną odległość lokalizowania nowych elektrowni wiatrowych od obszarów podlegających ochronie akustycznej o wartości 300 m nawet w przypadku turbin wiatrowych cichszych niż 100 dBA z uwagi na wielkość tych konstrukcji. Wyjaśniono, że pomimo braku możliwości przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu sama wielkość elektrowni wiatrowej w bliskim sąsiedztwie, tj. poniżej 300 m, może powodować subiektywne odczucie dyskomfortu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolia przekaże gminom kolejne 25,2 mln zł z Funduszu Odporności

Kolejne 25,2 mln zł trafi do gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii z Funduszu Odporności - zdecydowało zgromadzenie GZM podczas środowej sesji. Większość tej kwoty pokryje koszty organizacji transportu publicznego.

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Przewodniczący rady nadzorczej JSW zrezygnował z funkcji

Przewodniczący Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej Łukasz Czopik złożył rezygnację z pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki ze skutkiem na 30 czerwca 2026 r. - poinformowała w środę JSW.

PGE łączy siły z polską nauką. Podpisano umowy z kluczowymi jednostkami badawczymi

PGE Polska Grupa Energetyczna wchodzi na nowy poziom współpracy z polskim środowiskiem naukowym. Spółka podpisała ramowe umowy z dziewięcioma wiodącymi polskimi uczelniami i instytutami badawczymi, wśród których znajdują się m.in. Instytut Technologii Paliw i Energii oraz Akademia Górniczo‑Hutnicza. Celem partnerstwa jest przyspieszenie prac badawczo-rozwojowych (B+R), szybsze testowanie innowacji oraz ich wdrożenie w skali krajowego giganta energetycznego.