Prezes Jarosław Zagórowski napisał list do pracowników JSW

Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, napisał list otwarty do pracowników, w którym przedstawił sytuację spółki, jak również zapewnił ich, że jeszcze przed wakacjami mogą się spodziewać jednorazowej premii. List został opublikowany na oficjalnej stronie JSW.

Prezes Zagórowski przypomina w rzeczonym liście, że rok 2009 był dla JSW jednym z najtrudniejszych okresów w jej historii. W tym czasie spółka odnotowała 340 mln zł. strat.

– Nie zatrzymaliśmy inwestycji, nie straciliśmy miejsc pracy – przypomina prezes, który dodaje od razu, że w pierwszym kwartale 2010 r. JSW odnotowała zysk w wysokości 117 mln zł.

Kolejna sprawa podnoszona w liście prezesa to gwarancje zatrudnienia dla pracowników JSW zaproponowane pracownikom w nowym układzie zbiorowym.

– W planach na rok 2010 fundusz płac powiększony został o około 70 milionów złotych. Kolejnych 34 chcemy wypłacić w formie jednorazowej premii jeszcze przed wakacjami. Zarząd chce także przeznaczyć dodatkowe środki na standaryzację płac. Chcemy, aby pracownicy wykonujący tę samą pracę, zarabiali tak samo, niezależnie od warunków, miejsca i kopalni, w jakiej się pracuje – kończy swój list prezes Zagórowski.

Czytaj też: Związki zawodowe w JSW o planach zarządu
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.