Marek Worach nie jest już prezesem GKS Katowice. W czwartek złożył on dymisję, rezygnując z pełnionej funkcji. Ma ona związek z fatalną sytuacją finansową klubu, który może zostać przez PZPN relegowany z rozgrywek I ligi.
- Serdecznie dziękuję trenerom, zawodnikom, współpracownikom za wspólne starania, za ich zaangażowanie i ogromny wkład pracy na rzecz klubu GKS Katowice. Życzę wszystkim kibicom i sympatykom klubu nadejścia realnych osiągnięć w organizacji i funkcjonowaniu GieKSy oraz sukcesów sportowych. Moja decyzja spowodowana jest chęcią stworzenia nowych możliwości dla dalszego funkcjonowania klubu i mam nadzieję oraz wierzę w to głęboko, że dotychczasowe działania i wysiłki zaowocują w najbliższej przyszłości stworzeniem warunków dla prawidłowego rozwoju GKS-u Katowice stwierdził - na pożegnanie Worach na oficjalnej stronie internetowej klubu.
W niedzielę odbędzie się górniczy klasyk, czyli atrakcyjnie zapowiadające się spotkanie „GieKSy” z Górnikiem Zabrze. Może ono nie dojść do skutku, gdyż katowicki klub nie ma nawet środków na opłacenie firmy ochroniarskiej. Ponadto wisi nad nim groźba zawieszenia licencji na występy w I lidze. Sprawą zadłużenia finansowego klubu zajmie się teraz Wydział Dyscypliny PZPN i nie obejdzie się bez kar. Następcę Woracha czeka więc sprzątanie piłkarskiej „stajni Augiasza”, za jaką uchodzi GKS Katowice.