Prezes Funduszu edukowała w „Spodku” mieszkańców Śląska

Jak poinformował portal nettg.pl Piotr Biernat, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, prezes Gabriela Lenartowicz spotkała się w katowickim „Spodku” z mieszkańcami Śląska, którym przekazała swoją wiedzę na temat ekologii.

 

- Pani prezes miała kilkutysięczną widownię i na pewno jej spostrzeżenia oraz wnioski dotyczące projektów ekologicznych cieszyły się dużym zainteresowaniem. Takie spotkania powinny być organizowane częściej – uważa Piotr Biernat.


Prezes Lenartowicz zaprezentowała w „Spodku” cele i możliwości Funduszu w zakresie finansowania projektów proekologicznych. Była to okazja do zapoznania się ze skalą udzielanej przez Fundusz pomocy finansowej skierowanej na różnego rodzaju działania proekologiczne w regionie. Spotkanie odbywało się pod hasłem: „Świat w kolorze nadziei”.


- Na estradzie „Spodka”, podczas rozmowy z prowadzącym imprezę Andrzejem Frajndtem, liderem znanego przed laty zespołu muzycznego „Partita”, prezes Lenartowicz mówiła o roli Wojewódzkiego Funduszu w przekształcaniu wizerunku województwa w coraz bardziej ekologiczny, zielony i przyjazny mieszkańcom region – dodaje rzecznik Funduszu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.