Prezes E.ON-u przeszedł na emeryturę
Od marca nowym prezesem E.ON Ruhrgas jest Bernhard Reutersberg, który w koncernie jest menedżerem od początku dekady.
Bergmann, który w 2007 r. dostał w Rosji tytuł „dyrektora roku” i został honorowym konsulem Rosji w Nadrenii-Westfalii, był przeciwnikiem polsko-norweskich umów gazowych z 2001 r. i architektem omijającej Polskę przez Bałtyk rury Nord Stream.
W 2001 r. Bergmann opowiadał się przeciw umowie na budowę gazociągu z Norwegii do Polski, którą podpisało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo pod koniec rządów Jerzego Buzka. Promował gazociąg Bernau - Szczecin, który E.ON chciał ułożyć z Bartimpeksem Aleksandra Gudzowatego. Bergmann nie zostawił też złudzeń, czy niemiecki koncern mógłby poprzeć Polskę w sporach z Gazpromem o budowę drugiej nitki gazociągu jamalskiego.
Moskwa zgodziła się sprzedać Ruhrgasowi 6,4 proc. akcji Gazpromu w 1998 r. i w tym samym roku Rosjanie zaczęli się wycofywać z wcześniejszych zobowiązań do budowy nowego gazociągu przez Polskę do Niemiec.
Zamiast niego Gazprom postanowił z E.ON i niemieckim koncernem BASF ułożyć gazociąg Nord Stream, który dostarczy rosyjski surowiec do Niemiec, omijając Polskę i inne państwa Europy Środkowej, przez Bałtyk. Burkhard Bergmann będzie nadal zajmował się tą inwestycją. Po opuszczeniu zarządu E.ON Ruhrgas pozostanie w radzie nadzorczej Nord Stream kierowanej przez b. kanclerza Schrödera.