Prezentuj sztandar

fot: Andrzej Bęben/ARC

Sztandar prezentowany jest w najważniejszych momentach uroczystości

fot: Andrzej Bęben/ARC

Są symbolem i powodem do dumy. Bez nich nie może odbyć się żadna branżowa uroczystość. O czym mowa? O sztandarach górniczych, które w polskich kopalniach pojawiły się w XIX w.

Jaki sztandar jest, każdy widzi. Ale poszczególne jego części mają swoje fachowe nazwy i muszą spełniać określone warunki. Najbardziej "widowiskowa" część sztandaru to płat, czyli materiał, na którym znajdują się ornamenty, haftowane ręcznie lub maszynowo. Trzeba zaznaczyć, że te pierwsze są znacznie droższe. Sztandar musi być haftowany srebrnymi lub złotymi, najczęściej metalizowanymi, nićmi. Sztandar ma swoje strony. Prawa jest po prawej stronie chorążego trzymającego sztandar. To na niej znajduje się górnicze godło, nad nim przeważnie nazwa kopalni, a pod godłem napis "Niech żyje nam górniczy stan" albo prośba do Boga o szczęście. Lewa strona jest natomiast zarezerwowana dla św. Barbary. Nad głową patronki górników znajduje się napis "Szczęść Boże".

Płat jest przytwierdzony do drzewca wykonanego z drzewa brzozowego, które składa się z dwóch części o długości 1-1,3 m każda. Zwieńczeniem drzewca jest metalowa głowica, na której może znajdować się godło górnicze lub państwowe. Pod nią można też zawiesić szarfę w barwach narodowych lub organizacyjnych. Do drzewca wbija się gwoździe, zakończone tarczami z nazwiskami fundatorów sztandaru. Tradycja nakazuje, by fundujący sam wbił taki gwóźdź.

Sztandar prezentowany jest w najważniejszych momentach uroczystości: podczas apelu poległych, ku pamięci ofiar katastrof, przy eucharystii podczas mszy. Wówczas na komendę "Prezentuj sztandar" chorąży kładzie lewą rękę na drzewcu, poniżej końca zaczepu płachty, przy jednoczesnym maksymalnym opuszczeniu prawej po drzewcu, i pochyla sztandar.

Warto zaznaczyć, że jeden z najmłodszych sztandarów w polskim górnictwie należy do Kompanii Węglowej. Został poświęcony 1 lutego br. przez metropolitę katowickiego abp. Wiktora Skworca w czasie mszy św., celebrowanej z okazji 10-lecia tej największej spółki górniczej w Europie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

„Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku”. Na Stadionie Śląskim powstanie wielkie widowisko o legendarnym meczu z 1957 roku

Plenerowy spektakl teatralny „Łącznik – pieśń o Gerardzie Cieśliku” odbędzie się 20 września 2026 r. o godz. 20.00 na Superauto.pl Stadionie Śląskim w Chorzowie. To wydarzenie łączy sport, teatr, muzykę, film i nowoczesne efekty multimedialne, tworząc poruszającą opowieść o pasji, odwadze i sile sportowych marzeń – osnutą wokół legendarnego meczu Polska–ZSRR z października 1957 roku.

To porozumienie jest symbolem górniczej walki

Porozumienie Jastrzębskie 3 września 1980 roku było trzecim, po gdańskim i szczecińskim, dokumentem podpisanym latem 1980 roku między władzą a robotnikami. Strajki na Śląsku, których efektem były ustalenia zawarte w Jastrzębiu, wpłynęły na tempo i skuteczność negocjacji prowadzonych w Gdańsku i Szczecinie. Dzisiaj uczczono tę niezwykle ważną dla kraju rocznicę.

Pamiętają o pacyfikacji kopalni Wujek. Wyrosną kolejne drzewa pamięci

Po wakacyjnej przerwie, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności kontynuuje akcję sadzenia w szkołach drzew pamięci im. Dziewięciu Górników z Wujka. 

Rewolucyjne odkrycie: górnictwo na ziemi tarnogórskiej sięga czasów rzymskich

Górnictwo na terenie dzisiejszych Tarnowskich Gór i Bytomia rozpoczęło się znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono – już w II wieku naszej ery, czyli w czasach rzymskich. To kluczowe ustalenie polsko-niemieckiego zespołu badawczego, które zmienia dotychczasową wiedzę o początkach przemysłu wydobywczego na Górnym Śląsku. Poinformowało o tym Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT).