Prezentacja: NWR wspiera górnicze szkolnictwo
fot: OKD
Adepci górniczego fachu podczas pobytu w sztolni ćwiczebnej, wybudowanej w kopalni Paskov
fot: OKD
Wykwalifikowanych górników na rynku brakuje. Spółka NWR podejmuje więc aktywne działania w zakresie rozwoju górniczego szkolnictwa zawodowego w Republice Czeskiej i Polsce, które przygotowałoby przyszłych górników do pracy w kopalniach jej spółek-córek - OKD w Czechach i NWR Karbonia w Polsce.
W działaniach tych kładzie się akcent na podnoszenie kompetencji pracowników, jest to związane m.in. z programem POP 2010, w ramach którego NWR w czasie trzech minionych lat wyposażyła nakładem 10 miliardów koron kopalnie OKD w najnowocześniejsze systemy chodnikowe i ścianowe. Właśnie do ich obsługi niezbędni są wysoko wykwalifikowani pracownicy.
- Brak ludzi z wykształceniem technicznym i małe zainteresowanie kierunkami technicznymi to problem ogólnospołeczny, z którym borykają się wszystkie zakłady przemysłowe. Nie stanowimy żadnego wyjątku – tłumaczy dyrektor personalny OKD Radim Tabášek. Na przykład w 2011 roku OKD planuje, zgodnie z analizą opracowaną wraz z szacunkiem do 2015 roku, przyjąć mniej więcej 600 nowych pracowników.
Pomoc dla szkół w Polsce i w Czechach
Kształcenie zawodowe to istotna część polityki personalnej NWR Karbonia, związana z przygotowaniami do rozpoczęcia eksploatacji w KWK Dębieńsko. Spółka zaczęła wspierać górnicze szkolnictwo zawodowe, zanim rozpoczęto budowę infrastruktury kopalni pod planowane uruchomienie wydobycia w 2017 roku. Firma zakłada, że w kopalni znajdzie pracę ponad 2000 osób.
- Współfinansowaliśmy otwarcie dwóch klas górniczych w szkole zawodowej i przemysłowej, które są częścią zespołu szkół w Czerwionce-Leszczynach. Szkoła otrzymała od nas pieniądze na wybudowanie warsztatów elektrycznych, a także gwarancję, która jest jednym z warunków otwarcia klas górniczych. Uczniowie będą odbywali zajęcia praktyczne na powierzchni kopalni. Dodatkowo mamy zamiar wdrożyć tu motywacyjny system wynagradzania dla uczniów, uzależniony od ich postępów w nauce - opisuje konkretne kroki, mające na celu rozwój tego typu szkolnictwa, dyrektor operacyjny spółki NWR Karbonia Jerzy Wacław Klinowski.
Średnia Szkoła Techniki i Usług w Karwinie za sprawą spółki OKD przeżywała przed trzema laty renesans górniczego nauczania zawodowego. Wakacyjne praktyki zawodowe kontynuuje obecnie siedemdziesięciu przyszłych elektryków i ślusarzy dołowych z pierwszych i drugich klas, na których w przyszłym roku czekają egzaminy końcowe.
Okazało się, że wśród uczniów szkół podstawowych i ich rodziców istnieje zainteresowanie kierunkami górniczymi. Z tego względu firma nawiązała współpracę także ze szkołą średnią w Hawierzowie-Szymbarku, która uruchomi we wrześniu pierwsze dwie klasy kształcące potencjalnych górników.
Przyszli ślusarze i elektrycy dołowi otrzymują od OKD miesięcznie 1000 koron stypendium, zajęcia praktyczne mają w wydziałach powierzchniowych, a latem mogą dorobić sobie w ramach praktyk. Absolwenci mają zapewnioną pracę w OKD co najmniej na okres 3 lat.
Fachowa opieka dla przyszłych inżynierów
Współfinansowanie uczniów przez OKD nie ogranicza się do ukończenia przez nich szkoły zawodowej. Ten, kto zdecyduje się kontynuować naukę, ma w dalszym ciągu prawo do stypendium, którego wysokość wzrasta w zależności od typu szkoły. Firma jest świadoma, że potrzebuje najwyższej klasy specjalistów, dlatego nadal wspiera ich podczas nauki w studium pomaturalnym lub na kierunkach technicznych w Wyższej Szkole Górniczej – Uniwersytecie Technicznym w Ostrawie – „wylęgarni” inżynierów górnictwa. Przyszli inżynierowie mają dodatkowo zapewnioną pomoc fachową podczas pisania prac seminaryjnych i końcowych. Spółka OKD pragnie nadal pogłębiać współpracę z uczelnią, dla podkreślenia faktu, że eksploatacja węgla kamiennego to kierunek perspektywiczny.
Egzamin maturalny z górnictwa
To, że OKD pragnie wspierać szkolnictwo górnicze w sposób długofalowy, potwierdza fakt, że niedawno zawarła umowę o wdrożenie studium górnictwa jako kierunku maturalnego. Klasa maturalna powstanie na początku roku szkolnego 2012/2013 w Średniej Szkole Techniki i Usług w Karwinie.
- Również to sprowadzi do nas kolejnych wykwalifikowanych ludzi, których potrzebujemy - konkluduje Radim Tabášek.
Po szkole do kopalni
Rozmowa z Tomàšem Siudą, stypendystą spółki węglowej OKD, uczniem Średniej Szkoły Techniki i Usług w Karwinie.

Dlaczego zdecydowałeś się na naukę zawodu ślusarza? Czy praca w górnictwie stwarza, Twoim zdaniem, perspektywy na przyszłość?
Dla mnie wabikiem było to, że absolwenci mają, zgodnie z umową, zagwarantowaną pracę w kopalni na okres minimalnie trzech lat. W naszym regionie nie jest łatwo znaleźć pracę. W OKD mam pewność, że po szkole będę pracował na nowoczesnym sprzęcie, w dużej firmie i będę mógł liczyć na dobry zarobek. Według mnie ta praca ma przyszłość. W regionie karwińskim eksploatacja węgla szybko się nie zakończy. Dodatkowo pochodzę z rodziny górniczej. U nas w rodzinie wszyscy mężczyźni pracowali lub pracują w kopalni. Już jako dziecku opowiadali mi o swojej robocie.
Czy Ty i Twoi koledzy szkolni planujecie połączyć swoją karierę z OKD?
Większość kolegów twierdzi, że chce się związać z OKD na całe życie, że lepszej pracy w regionie nie znajdą. Jednak wielu z nas nie kończy edukacji na szkole zawodowej. Ja chcę przynajmniej zdać maturę, a może nawet rozpocznę studia wyższe na kierunku inżynierskim.
Lubisz zajęcia praktyczne w kopalni?
To znakomita sprawa dla mnie i moich kolegów. Nie musimy słuchać tylko teorii, ale mamy okazję obcować z nowoczesną techniką górniczą. Nauczyciele zawodu nie traktują nas jak niechciane dzieci, ale prawie jak kolegów po fachu, którzy potrzebują ich pomocy i rady. Mamy też niepowtarzalną okazję, aby żyć w czasie praktyk atmosferą kopalni, poczuć, jak wygląda górnicza szychta.
Co chciałbyś przekazać kolegom zainteresowanym nauką górniczego fachu?
Wszystkim, których interesują nowoczesne maszyny i którzy chcą uczyć się zawodu w superzgranej paczce, polecam górniczy kierunek kształcenia. Jestem spokojniejszy, gdy myślę o przyszłości
i widzę dla siebie perspektywę zatrudnienia w nowoczesnej firmie, na dodatek za dobre pieniądze. Prawdą jest, że szkoła stawia przed nami bardzo wysokie wymagania. W końcu nasz przyszły pracodawca oczekuje, abyśmy rozpoczęli pracę z motywacją i pełną wiedzą fachową.