- Coś ważnego miałem ci powiedzieć, tylko zapomniałem - mówi pewien starzec do swej żony. - Coś bardzo ważnego... Co to było? Co ja to takiego ważnego miałem ci do powiedzenia? Aaaa! Już sobie przypomniałem: życie mi złamałaś...
Kiełbasa, musztarda i kromka chleba za "Bóg zapłać" do muzyki górniczej orkiestry. Pamiętasz te festyny?
Na 22 lipca w restauracjach osiedlowych pojawiało się też piwo, o którym w zwyczajne dni można było jedynie pomarzyć. Władze Polski Ludowej starały się, aby zaopatrzenie dla ludu pracującego miast i wsi było w tak ważne święto lepsze.