Premier: Zmiany w górnictwie nieuchronne, ale będą przebiegały inaczej niż te sprzed 20 lat

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Rząd chce, by w miejsce każdego miejsca pracy redukowanego w branży górniczej powstawało nowe, w innej dziedzinie przemysłu - powiedział przebywający we wtorek w Katowicach premier Mateusz Morawiecki

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Proces zmian w górnictwie jest nieuchronny, ale będzie przebiegał inaczej niż restrukturyzacja, jaką pamiętamy sprzed 20 lat - oświadczył premier Mateusz Morawiecki. Zapewnił, że rząd chce, by w miejsce każdego miejsca pracy redukowanego w branży górniczej powstawało nowe, w innej dziedzinie przemysłu.

O przyszłość górnictwa i sytuację epidemiczną szef rządu był pytany podczas rozmowy, wyemitowanej we wtorek po południu w Polskim Radiu Katowice.

Morawiecki przypomniał, że w kierunku zakażenia koronawirusem zostało przebadanych wielu pracowników kopalń i Ślązaków w ogóle. - Na szczęście wśród grupy górników ten wirus okazał się dużo mniej zjadliwy niż się wydawało i tam nie doszło do zgonów i to jest rzecz pierwsza, dla mnie rzecz najważniejsza - podkreślił.

Ocenił, że obecnie epidemia "wyraźnie wchodzi na jakąś drugą falę", wyraził też nadzieję, że będzie ona niska. Przypomniał, że w Polsce nie doszło do tak dramatycznej sytuacji jak we Włoszech czy Hiszpanii. - U nas było łóżek w nadmiarze (...) i dlatego służba zdrowia nie uległa zapaści, nie uległa zablokowaniu - dodał.

- Teraz, jak obserwuję statystyki, to przyznam się, że zaglądam najpierw z duszą na ramieniu i z ogromną obawą na statystyki zgonów (...), te statystyki są niższe niż epidemiolodzy się spodziewali - mówił premier. Zaapelował o zachowanie zasad związanych z epidemią, zapowiedział też wzmożone kontrole podczas różnych spotkań i imprez, które mogą być źródłami zakażeń.

Jak mówił Morawiecki, były obawy, że w związku z epidemią i sporą liczbą zachorowań w górnictwie wirus spowoduje brak zdolnych do pracy górników i problemy z odtworzeniem produkcji.

- Zgodnie z naszymi intencjami górnicy wrócili do pracy i teraz oczywiście czeka nas, niezależne od epidemii - ale epidemia przyspieszyła pewne procesy gospodarcze (...) - proces zmian w górnictwie. Ale mimo, że jest on nieuchronny, w całej Europie to się dzieje, ta nieuchronności nie znaczy, że jest tutaj też bezbronność - podkreślił Morawiecki, pytany o transformację branży.

- My bardzo mocno przygotowujemy się do tego i mogę tutaj i górnikom, i społeczności naszej całej górnośląskiej obiecać, że ten proces będzie na pewno całkowicie odmienny od tego jak wyglądał chociażby 20 lat temu - zapewnił premier.

Zadeklarował, że rząd chce, by każde miejsce pracy, które zostałoby zredukowane w górnictwie, zastąpić nowym stanowiskiem w przemyśle - energetycznym, ciężkim lub motoryzacyjnym. Jedną z odpowiedzi na te procesy jest - jak mówił - Program dla Śląska, który ma przyspieszyć transformację regionu. Mowa w nim o przedsięwzięciach wartych w sumie 62 mld zł, z czego na innowacyjne projekty jest przeznaczonych 14,5 mld zł.

Pytany o ograniczanie wydobycia węgla, premier odpowiedział, że tam gdzie wydobycie jest opłacane, nie ma potrzeby redukcji produkcji, a tam gdzie nie - będzie rozmowa o "kolejnych krokach" i wypracowaniu rozwiązań, które będą dla wszystkich akceptowalne. Jak oświadczył, to warunek zmian.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Międzynarodowy rynek węgla: Oczekiwania wzrostu popytu na węgiel i zmienne ceny gazu

Agencja Rozwoju Przemysłu przygotowała raport dotyczący międzynarodowego rynku węgla. Z opracowania wynika, że międzynarodowy rynek węgla wysokoenergetycznego po kwietniowym tąpnięciu wszedł w maju w fazę odbudowy. „Główne rynki spot poruszały się w trendzie wzrostowym, przy czym rynek CIF ARA z najwyższą dynamiką” - czytamy w opracowaniu.

PSE włączyły się w prace nad europejskim modelem AI dla sieci energetycznych

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) dołączyły do inicjatywy AI Grids, która ma na celu opracowanie modelu sztucznej inteligencji na potrzeby operatorów systemów przesyłu energii elektrycznej w UE - poinformowały w piątek PSE.

Grożą nam awarie sieci. Blackout na horyzoncie, bo zbyt szybko odchodzimy od węgla

Grozi nam blackout. Sieci elektroenergetyczne na awarie są najbardziej narażone w okresie listopad-luty, bo wtedy z powodu wycofywania się z węgla cierpimy na chroniczne deficyty mocy z OZE. Dalszy rozwój w tym kierunku to zwiększanie ryzyka i kolejny krok w stronę przepaści. Takie wnioski można wyciągnąć z raportu pt. Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski autorstwa ekspertów Polskiego Towarzystwa Gospodarczego (PTG).

Jak płacić mniej za prąd na Śląsku? Prezes WFOŚiGW w Katowicach o spółdzielniach energetycznych i OZE

Rozmowa z Mateuszem Pindlem, prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach