Premier Pawlak o sytuacji powodziowej

- Monitorujemy funkcjonowanie krajowego systemu energetycznego. Nie przewidujemy poważnych przerw w dostawach energii elektrycznej oraz gazu i paliw płynnych - powiedział wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak podczas konferencji prasowej nt. sytuacji powodziowej w Polsce. Spotkanie odbyło się 20 maja 2010 r. w Sejmie RP.

Wicepremier Pawlak podkreślił, że Elektrownia Połaniec, która wczoraj znalazła się w bezpośrednim sąsiedztwie fali powodziowej, wróciła do normalnej pracy. – Z kolei jednostka w Kozienicach, jest dobrze przygotowana na ewentualne przyjęcie fali – dodał.
Przypomniał również, że do dyspozycji samorządów i wojewodów są rezerwy państwowe i żywnościowe. – Jeżeli zajdzie taka potrzeba Agencja Rezerw Materiałowych jest gotowa do uruchomienia zapasów– zaznaczył wicepremier.

Ponadto szef resortu gospodarki podkreślił, że przedsiębiorcy, którzy ucierpieli w wyniku powodzi mogą skorzystać z pomocy w ramach ustawy antykryzysowej. – W obecnej sytuacji chcemy uruchomić podobne mechanizmy, aby firmy, które będą miały kłopoty z prowadzeniem bieżącej działalności, m.in. utrzymaniem miejsc pracy i wypłatą wynagrodzeń, mogły z nich skorzystać – powiedział wicepremier.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.